• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Musimy ewangelizować

Poniedziałek, 10 grudnia 2012 (06:44)

Wypowiedź o. dr. Tadeusza Rydzyka CSsR, dyrektora Radia Maryja, po Mszy św. sprawowanej 8 grudnia 2012 r. w kościele Matki Bożej Fatimskiej w 21. rocznicę powstania Radia Maryja:

Ekscelencjo, z całego serca Bóg zapłać.

Bóg zapłać wszystkim kapłanom: proboszczowi tutejszej parafii, księżom wikariuszom. Bóg zapłać siostrom zakonnym, osobom świeckim, klerykom, służbie liturgicznej, chórowi z trzech parafii, dwóm orkiestrom z dwóch różnych miejscowości. Zobaczcie, jak potrafili się zjednoczyć. To jest dla nas nauka. Brawa dla orkiestry, dla solistów. Bóg zapłać Kołom Radia Maryja. Wszystko zostało pięknie przygotowane. Włożyliście w to bardzo dużo serca. Bóg zapłać za tę wielką miłość.

Jest Rok Wiary, widać entuzjazm wiary u wielu Polaków. Jak byliśmy 7 listopada na pielgrzymce w Watykanie, zostaliśmy po królewsku przyjęci w Bazylice św. Piotra. Miesiąc wcześniej ktoś ważny z Watykanu powiedział, że był u Ojca Świętego i rozmawiał z nim o różnych sprawach. Po 20 minutach rozmowy Ojciec Święty zapytał: „Co słychać w Polsce? Co z Radiem Maryja?”. A później zapytał: „Jak się ma ojciec Rydzyk?”. Byłem zdziwiony. Później ta osoba powiedziała Ojcu Świętemu, że Rodzina Radia Maryja ma przyjechać do Watykanu. Ojciec Święty zapytał, ile osób przyjedzie. I ten ktoś powiedział, że więcej niż tysiąc. Ojciec stwierdził wówczas: „Musimy ich bardzo miło przyjąć”.

Ojciec Święty przyjął nas po królewsku. W dyplomacji wszystko ma znaczenie i swoją wymowę. Jak mówili później znawcy, bardzo ważną rzeczą było przystrojenie ołtarza. Były takie kolory, jak podczas celebracji papieskich. Mszy św. przewodniczyła pierwsza osoba po Papieżu. Później od dwóch bardzo ważnych osób w Watykanie usłyszeliśmy: „Widać było entuzjazm wiary w tych Polakach”.

Nigdy nie było razem tylu Polaków na Mszy św. przy konfesji św. Piotra. Była pobożna modlitwa i entuzjazm wiary. Wiemy, że dowiedział się o tym Ojciec Święty. Tego entuzjazmu gratuluje z całego serca każdy kapłan i każdy wierzący. Entuzjazm wiary widać także podczas naszego dzisiejszego spotkania. Bóg zapłać za to, za miłość do Pana Boga, do Kościoła, do Jego Ewangelii. Gdybym zapytał: Czy kochacie Pana Boga, Kościół i Ewangelię? – Tak? To teraz tę Ewangelię trzeba głosić. Głosić, ale z wielką miłością. Także wśród tych, którzy nas nie kochają, którzy będą mówić o nas źle.

Trzeba tak pracować nad sobą i tak się modlić, żeby postępować jak Pan Jezus. Żeby być Jego uczniem, a uczeń Chrystusa ma wielką klasę. To nie ciapa, on nie chowa głowy w piasek. To nie jest dobra religijność. Dobra religijność, dobra modlitwa rodzi dobre owoce. Święty chodzi twardo po ziemi, nie jest naiwniakiem. Kochani, myślę, że najwyższy czas, żebyśmy byli uczniami Chrystusa. Byśmy wszędzie głosili Ewangelię, także w rodzinach.

Bardzo mi pomogła pewna rodzina – Austriacy mieszkający w Niemczech. Mieli pięcioro dzieci, przychodziłem do nich na kawę. Pewnego razu, to było w Wielki Piątek, pewien student biegł na dyskotekę. Zapytałem go, czy oszalał. Przecież to Wielki Post, i do tego Wielki Piątek. Miałem przy sobie obrazki Matki Boskiej Częstochowskiej. Myślę: Matko Boża, zrób z nim coś. Wyciągnąłem obrazek, dałem mu i powiedziałem: Niech cię prowadzi. Wiecie, co było dalej? Skończył studia, został doradcą m.in. Grundiga. Bardzo dobrze mu się powodziło. Miał najlepsze samochody, najlepsze garnitury, najlepsze hotele, ale zrezygnował z tego i poszedł do seminarium. Zrobił doktorat w Rzymie, wstąpił do zakonu i teraz jest rektorem. Tak go porwał Pan Jezus. To jest owoc ewangelizacji.

W tej rodzinie, o której mówiłem, była jeszcze jedna historia. Tam rodzice nigdy nie zmuszali dzieci, by szły do Kościoła. Zdarzyło się więc, że czternastoletnia córka nie poszła na Mszę św. Gdy Matka wróciła z Kościoła, przytuliła ją. Dziewczyna zapytała: "Mamo, kochasz mnie?". Mama jej odpowiedziała: „Tak, jeszcze bardziej cię kocham, bo Pan Jezus jest w moim sercu”. Ta kobieta po powrocie z Kościoła jeszcze bardziej ukochała swoją córkę. Wiecie, co teraz robi ta córka? Poświęciła się ewangelizacji. Produkuje filmy, założyła legalną firmę.

Weźmy się wszyscy do pracy, cała Rodzina Radia Maryja – uczymy się przecież już 21 lat w szkole Maryi. Weźmy się do ewangelizacji z miłością. A miłość to nie naiwność i pozwalanie – hulaj dusza! piekła nie ma i pajdokracja. Nie na tym rzecz polega, żeby babcia czy dziadek dawali wnuczkowi wszystko, co chce. To jest głupia babcia i niemądry dziadek. Trzeba dać dziecku to, co jest dla niego dobre, patrzyć dalekosiężne, aż w wieczność. Marzę o tym, żeby wszyscy Polacy stali się ewangelizatorami. Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział do nas wiele słów, m.in.: „Jesteście podobni do ewangelicznego siewcy, który wyszedł siać”. Tego wam życzę, żebyście wszędzie ewangelizowali, byli z klasą i prawdziwie pobożni. Nie można się narzucać, być dewotem czy bigotem.

Wiarę powinni głosić także chłopcy. Kiedy idziesz do szkoły i mówią do ciebie: "Ty moherowy berecie", nie chowaj głowy w piasek. Tak nie robi katolik, ale tchórz. Musisz mu powiedzieć: "Co się czepiasz? Czy wolności nie ma? Jaki z ciebie demokrata?". Ewangelizować trzeba także w Sejmie – tam jest dopiero dużo pracy. Jak będziemy się modlić i wspierać, to coś z tego wyjdzie. Jeszcze raz serdecznie dziękuje Ekscelencji, Bóg zapłać wszystkim. Alleluja i do przodu, i do roboty.

Oddajmy się Matce Bożej.

Akt osobistego oddania się Matce Bożej

Maryjo Niepokalana, zawsze Dziewico!

Z wdzięcznością wspominając dzień, w którym oddałem(am) się całkowicie do Twojej dyspozycji, proszę Cię dzisiaj na nowo: posługuj się mną wedle Twojej woli. Uczyń ze mnie posłuszne narzędzie w Twoich dłoniach, o Matko Chrystusa i Matko Kościoła, dla ratowania dusz ludzkich w Ojczyźnie naszej i w całym świecie.

Matko Najświętsza, spraw, bym codziennie ponawiając całkowite oddanie się Tobie, stawał(a) się coraz bardziej Twoją pomocą dla sprawy Chrystusa na ziemi. Amen.

“Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji, prowadź nas, prowadź Radio Maryja i bądź jego Opiekunką”.

Źródło: Radio Maryja