• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Sikorski na ruchomych piaskach

Poniedziałek, 10 grudnia 2012 (02:15)

Prezentowana przez Radosława Sikorskiego wizja stworzenia unii politycznej państw członkowskich Unii Europejskiej jest oderwana od rzeczywistości - wytyka opozycja.

- Podstawowe pytanie o przyszłość Unii Europejskiej pozostaje bez zmian. Moim zdaniem, pożądany rezultat to unia polityczna składająca się z państw członkowskich, jednak bez złudzeń co do tworzenia jednego europejskiego superpaństwa - stwierdził minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w trakcie panelu "Przyszłość Unii Europejskiej".

Spotkanie odbywało się w ramach World Policy Conference w Cannes. Sikorski zaproponował konkretne działania, takie jak wspólna ochrona granicy zewnętrznej Unii Europejskiej, i wskazał na celowość podkreślania unijnych sukcesów, jak np. walka z piratami u wybrzeży Somalii.

Wizja, którą przedstawił szef polskiej dyplomacji, była zbieżna z jego wiosennym wystąpieniem w Sejmie RP. Z pomysłami ministra Sikorskiego nie zgadza się Zbigniew Girzyński, poseł PiS, członek sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Jak zauważa parlamentarzysta w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", tego rodzaju pomysły są odrealnione.

- Są politycy wybitnie odporni na argumenty, wybitnie odporni na fakty. Dziś widać doskonale, że relacje między państwami Unii Europejskiej są dalekie od takich, które by pokazywały, że jest możliwe stworzenie czegoś, co marzyłoby się Radosławowi Sikorskiemu, a zatem jednego państwa. Wygrywają partykularyzmy - wskazuje poseł.

Jak zauważa, włoski Fiat właśnie wycofuje się z produkcji samochodów w Polsce, Niemcy podobny ruch wykonali już dawno, a Francuzi także pilnują wyłącznie swoich interesów.

- Tylko ministrowi Sikorskiemu wydaje się, że Polska będzie reprezentowała interesy wszystkich, tylko nie swoje. To myślenie naiwne i szkodliwe. Bo inni dbają o swoje, a my mamy ministra, któremu rzeczywistość myli się z marzeniami, abstrahując od tego, że owe marzenia są bezsensowne - ocenia Girzyński.

Jego zdaniem, unia polityczna państw członkowskich UE w obecnym czasie jest nie do zrealizowania, chociażby ze względu na przepaść ekonomiczną dzielącą poszczególne kraje. - Taką unię być może udałoby się zrealizować, aczkolwiek jestem tego przeciwnikiem, ale w bardzo długiej perspektywie czasowej i w sytuacji, gdy warunki wewnętrzne w poszczególnych państwach na tyle by się upodobniły, że różnice, zwłaszcza gospodarcze, same zaczęłyby się zacierać - mówi poseł. Jego zdaniem, rząd powinien kłaść nacisk na pilnowanie naszych interesów ekonomicznych. Powinna też nastąpić korekta mechanizmów, które mają wyrównywać niesprawiedliwości ekonomiczne.

- Trzeba dbać o to, by gospodarka europejska była konkurencyjna w stosunku do gospodarki rosyjskiej, chińskiej czy amerykańskiej, a tego nie zbudują marzenia ministra Sikorskiego. Szczególnie że zbudowane są one nawet nie na piaskach, ale na ruchomych piaskach, i mogą nas tylko wciągnąć w jeszcze większe kłopoty - kwituje poseł.

World Policy Conference to odbywająca się od 2008 r. doroczna konferencja międzynarodowa poświęcona m.in. promocji wartości demokratycznych i dobrego zarządzania. Tematem ostatniej dyskusji był stan gospodarki światowej, przyszłość UE, a także sytuacja na Bliskim Wschodzie. W panelu wraz z ministrem Sikorskim uczestniczyli: Antonio Vitorino, b. minister obrony Portugalii, Joaquin Almunia, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Hubert Védrine, b. minister spraw zagranicznych Francji, oraz Karl Kaiser z Harvard Kennedy School.

Marcin Austyn