Wisła – najaktywniejsza
Czwartek, 9 lutego 2017 (21:15)Dość niespodziewanie najaktywniejszą spośród drużyn ekstraklasy w zimowym okienku transferowym okazała się Wisła Kraków. Czy przyniesie to efekt w postaci awansu do czołowej ósemki, to się jednak dopiero okaże.
Obecny sezon jest dla Wisły najtrudniejszym i najdziwniejszym od lat. Była od krok od katastrofy, upadku, wycofania z rozgrywek, degradacji do IV ligi. Zajmowała ostatnie miejsce w tabeli, notowała rekordową serię przegranych meczy. Zmieniała, i to dwukrotnie, właściciela po tym, jak Bogusław Cupiał postanowił ją oddać w ręce kogoś, kto, najdelikatniej mówiąc, nie okazał się tym, za kogo się przedstawiał. Zgadzało się jedno – imię i nazwisko.
Potem krakowianie odbili się od dna, zaliczyli passę meczów udanych, efektownych zwycięstw i gdy wychodzili na prostą, niespodziewanie stracili trenera, bo z pracy, w dziwnych okolicznościach, zrezygnował Dariusz Wdowczyk. Mimo tych zawirowań „Biała Gwiazda” jesień ukończyła na 10. miejscu w tabeli, ze stratą punktu do ósmej Arki Gdynia.
Zima na Reymonta też okazała się dziwna albo dziwnie ciekawa. Włodarze postanowili zmienić trenera, powierzając zespół Kiko Ramirezowi. Wywołało to skrajne reakcje, bo Hiszpan, który do tej pory pracował tylko w niższych klasach w ojczyźnie, był szkoleniowcem całkowicie anonimowym. Jedni z Wisły się śmiali, drudzy podkreślali, że jak się nie ma pieniędzy, to się zatrudnia takich fachowców, a trzeci mówili, że warto dać Hiszpanowi szansę i ocenić go dopiero po wynikach. Mecze towarzyskie pokazały, że Ramirez może okazać się całkiem ciekawym trenerem, ale poczekajmy do startu ligi.
Wisła, wbrew pozorom, zaszalała też na rynku transferowym. Co prawda straciła dwóch liderów defensywy, Węgra Richarda Guzmicsa i Słoweńca Bobana Jovica, ale pozyskała aż siedmiu piłkarzy, wśród których znalazł się m.in. Semir Stilic. Bośniaka bliżej przedstawiać nie trzeba, w niedalekiej przeszłości, czy to w barwach Lecha Poznań, czy Wisły, był gwiazdą ekstraklasy i kimś, dla kogo przychodziło się na stadion. Ostatnio miewał co prawda problemy, jednak jego powrót do naszego kraju z pewnością był hitem zimowego okienka transferowego. Krakowianie ściągnęli też dwóch Hiszpanów. Ivan Gonzalez ma w CV epizod w Realu Madryt, a Pola Lloncha swego czasu chwalił nawet sam Pep Guardiola. Pod Wawel zawitał również Francuz, zawitał Chorwat, może zawitać Kolumbijczyk. Jak na klub, który miał przestać istnieć, Wisła zadziałała z rozmachem i choć trzeba studzić emocje niektórych jej fanów, którzy już widzą „Białą Gwiazdę” w czołówce ligi – wiosna może być w jej wykonaniu interesująca.
Przed piłkarzami postawiono jeden cel – awans do czołowej ósemki. Bezcenne w realizacji tego zadania mogą okazać się bramki Pawła Brożka. To najskuteczniejszy spośród wciąż „czynnych” polskich piłkarzy. W ekstraklasie zdobył 135 goli, co daje mu dziesiąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Do innej wiślackiej legendy, plasującego się na siódmej pozycji Kazimierza Kmiecika, brakuje mu 18 trafień. W tym sezonie go nie dogoni, ale w przyszłym – kto wie? O ile oczywiście zimowe wzmocnienia „Białej Gwiazdy” okażą się wzmocnieniami…
Piotr Skrobisz