• Piątek, 2 października 2026

    imieniny: Dionizego, Teofila, Dionizji

Dziś w „Naszym Dzienniku”

„500+” gasi biedę

Czwartek, 9 lutego 2017 (02:20)

Program „Rodzina 500+” przyczynił się do wyciągnięcia ze skrajnego ubóstwa prawie połowy rodzin. Ale jest jeszcze za wcześnie, by mówić o jego długofalowych skutkach – uważają eksperci.

 

Prezydent Andrzej Duda zaprosił na spotkanie z Narodową Radą Rozwoju minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietę Rafalską, aby wspólnie z ekspertami ocenić funkcjonowanie programu „Rodzina 500+”. Okazją była rocznica podpisania ustawy o „500+” przez prezydenta Dudę.

Eksperci są w zasadzie zgodni co do tego, że flagowa reforma rządu przyniosła już widoczne efekty w postaci ograniczenia występowania skrajnego ubóstwa w Polsce. Profesor Ryszard Szarfenberg, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawił badania, z których wynika, że ze skrajnego ubóstwa uda się wyciągnąć co drugą rodzinę i ponad 75 proc. wszystkich dzieci żyjących w tak ciężkich warunkach. W dłuższej perspektywie bieda czy wręcz nędza wśród dzieci ma być niemal całkowicie wyeliminowana.

Doktor hab. Marek Rymsza (również socjolog z UW), który kieruje sekcją polityki społecznej i rodziny w NRR, tłumaczy w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”, że o skrajnym, bezwzględnym ubóstwie mówimy wtedy, gdy rodziny mają tak mało pieniędzy na swoje utrzymanie, że nie da się normalnie żyć. – To jest życie w warunkach, które naruszają godność człowieka – podkreśla Marek Rymsza.

Dlatego naukowcy tak mocno akcentują pozytywny wpływ „500+” na zmniejszenie skrajnego ubóstwa, bo to zresztą miał być pierwszy, najbardziej widoczny efekt rządowego programu.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Krzysztof Losz