• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

"Biały marsz" w Hiszpanii

Niedziela, 9 grudnia 2012 (20:22)

„Zdrowia się nie sprzedaje, zdrowie się chroni” – pod tym hasłem tysiące hiszpańskich lekarzy i pielęgniarek w białych kitlach protestowało  w centrum Madrytu przeciwko planowanej częściowej prywatyzacji służby zdrowia i cięciom budżetowym.

Według policji, ponad 5 tys. osób zebrało się na wiecu na placu Puerta del Sol. Organizatorzy spodziewali się 25 tysięcy uczestników demonstracji, która jest trzecim w tym roku protestem na dużą skalę.

Rzecznik organizatorów protestu Fatima Branas powiedziała, że plany prywatyzacyjne są krótkowzroczne, gdyż nie uwzględniają tego, że można oszczędzać bez komercjalizowania usług medycznych. – To, co zamierzono, oznacza całkowitą zmianę naszego modelu ochrony zdrowia i demontuje obecny system – powiedziała.

„Nie dla prywatyzacji” i „Publiczna służba zdrowia” – skandowali demonstrujący.

Wielu lekarzy mówiło, że po raz pierwszy w życiu wyszli na ulice, bo obawiają się pogorszenia się jakości usług w związku z prywatyzacją. Pojawiają się też głosy, że aby oszczędzić, należałoby zwolnić wielu deputowanych, polityków i urzędników w administracji zamiast w służbie zdrowia.

Władze utrzymują, że cięcia są niezbędne, by zapewnić ochronę zdrowia w sytuacji głębokiego kryzysu. W Hiszpanii służba zdrowia i edukacja znajdują się w gestii władz regionów, a nie rządu centralnego. Jednak wraz z problemami gospodarczymi całej Hiszpanii wiele regionów znalazło się w poważnej recesji i musi ciąć wydatki.

MM, PAP