Rozbrojona to bezpieczna Europa?
Czwartek, 26 stycznia 2017 (20:56)Komisja rynku wewnętrznego i ochrony konsumentów (IMCO) Parlamentu Europejskiego poparła projekt jeszcze większego zaostrzenia przepisów dotyczących zakupu i posiadania broni palnej, zwłaszcza broni na ślepe naboje i dezaktywowanej.
UE zbliża się do końca negocjacji ws. zaostrzenia przepisów o broni palnej. Dotychczas kwestię zakupu i posiadania broni przez obywateli Wspólnoty regulowała dyrektywa z lat 90. W listopadzie 2015 r., tuż po zamachach w Paryżu, Komisja Europejska zaproponowała jednak zaostrzenie przepisów, żeby skuteczniej kontrolować rynek handlu bronią w UE i monitorować jej posiadaczy, w tym także umożliwić skuteczniejsze metody „śledzenia” broni nawet przy zmianie jej właściciela, oraz by wzmocnić współpracę państw członkowskich w tym zakresie.
Dzisiaj europosłowie z komisji IMCO dali zielone światło wstępnemu porozumieniu zawartemu pomiędzy PE a Radą. Wypracowany kompromis zakłada jeszcze większe utrudnienie dostępu do broni w UE, w tym także surowszą kontrolę w odniesieniu do zakupu broni na ślepą amunicję (np. pistolety hukowe) oraz broni dezaktywowanej. Zwana także bronią pozbawioną właściwości bojowych jest modyfikowana w taki sposób, aby uniemożliwić używanie ostrej amunicji. Zwykle tworzone są różne przeszkody, jak zaspawanie lufy czy rozwiercenie komory nabojowej, w rezultacie czego nie można z niej wystrzelić pocisku. Sama broń jednak poza lufą pozostaje sprawna, więc dezaktywację można odwrócić.
Zgodnie z nowymi przepisami państwa członkowskie będą miały obowiązek wprowadzenia systemu monitorowania broni i będą przekazywały sobie informacje m.in. o wydawanych lub odnawianych licencjach na broń. Uniemożliwi to np. sytuacje, kiedy ktoś, komu odmówiono pozwolenia na broń w jednym kraju, stara się o licencję w innym państwie Wspólnoty.
Przepisy mają także utrudnić zakup broni i ukrócić handel bronią przez internet oraz zaostrzyć zasady zakupu niektórych niebezpiecznych rodzajów broni samopowtarzalnej, w tym broni automatycznej przerobionej na półautomatyczną i niektórych karabinów długo- i krótkolufowych.
Po raz pierwszy dyrektywa obejmie też kolekcjonerów broni i muzealników, którzy traktowani będą jak wszyscy inni prywatni posiadacze broni. Oznacza to, że będą mieli nadal prawo do zakupu broni, ale na określonych warunkach. Bo zgodnie z przepisami osoby prywatne nadal będą mogły nabywać broń, w tym niektóre niebezpieczne rodzaje broni samopowtarzalnej, ale aby uzyskać na nie zezwolenie będą musiały przejść badania psychologiczne lub udowodnić przynależność do klubu strzelectwa sportowego.
– Przygotowaliśmy pakiet przepisów, który jest odpowiedni zarówno dla strzelców sportowych, jak i dla kolekcjonerów, muzealników i myśliwych. Staraliśmy się utrzymać równowagę pomiędzy oczekiwaniami prywatnych właścicieli legalnej broni a interesem publicznym, jakim jest bezpieczna Europa – mówi sprawozdawczyni projektu, brytyjska europosłanka Vicky Ford z frakcji konserwatystów.
Zdaniem Ford, dyrektywa bardzo wyraźnie określa warunki, jakie muszą spełnić osoby pragnące nabyć i posiadać broń, a także ci, którzy chcą przewieźć broń z jednego kraju UE do drugiego.
Porozumienie trafi teraz pod głosowanie całego PE podczas marcowej sesji plenarnej. Jeśli Parlament poprze nowe przepisy, zostaną one formalnie przyjęte przez Radę UE.
RP, PAP