Polski rząd nie jest zainteresowany pomocą
Sobota, 8 grudnia 2012 (14:21)Mecenas Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej
Komentując dzisiejszą odpowiedź Białego Domu, należy zwrócić uwagę na kilka ważnych elementów.
Po pierwsze, widzimy, że składanie petycji w Stanach Zjednoczonych i ta rzekoma ich demokracja nie zawsze funkcjonuje tak jak powinna. Skoro złożono tyle tysięcy podpisów, to Biały Dom powinien głębiej zainteresować się tą sprawą, ze względu na duży udział czynnika obywatelskiego.
Drugą kwestią potwierdzającą tę tezę jest fakt, że w katastrofie smoleńskiej zginął obywatel Stanów Zjednoczonych – Wojciech Seweryn. Moim zdaniem, brak chęci wyjaśnienia tej katastrofy ze strony Amerykanów pokazuje, że Polaków – obywateli USA, którzy tam wiele lat pracują, mieszkają, płacą podatki, traktuje się jak obywateli „drugiej kategorii”.
Jestem przekonany, że gdyby w tego rodzaju katastrofie zginęła osoba innej narodowości, to nie tylko wszczęto by śledztwo, ale także próbowano by nawiązać kontakt z rodziną danej ofiary zarówno przez prezydenta Baracka Obamę, jak również wyższych przedstawicieli administracji rządowej. W tym przypadku widzimy kompletną ignorancję w stosunku do obywatela Stanów Zjednoczonych - Polaka, który wiele lat tam spędził, gdzie pracował i był częścią amerykańskiego społeczeństwa. Ignorancja ze strony tamtejszej administracji jest ogromna.
Trzecią kwestią jest aspekt, który Amerykanie podkreślali od samego początku. Póki oficjalne czynniki w Polsce, czyli polski rząd nie będzie zainteresowany pomocą i wsparciem ze strony Stanów Zjednoczonych, to Amerykanie nie podejmą żadnych kroków. USA uznają polskie państwo jako suwerenne i skoro nasz rząd nie potrzebuje pomocy, to oni nie mogą ingerować w wewnętrzne sprawy Polski, nasze śledztwa i wszelkie działania. To jest kolejny dowód na to, że potrzeba zmienić u nas władzę, by korzystać i realizować uprawnienia sojusznicze.
not. IK