• Czwartek, 5 marca 2026

    imieniny: Adriana, Fryderyka, Oliwii

Śląsk poza zasięgiem Legii

Sobota, 8 grudnia 2012 (11:13)

Śląsk Wrocław pokonał Legię Warszawa 1:0 (0:0) w ostatniej, przed zimową przerwą, kolejce T-Mobile Ekstraklasy.

Piłkarze Śląska do meczu z Legią wyszli zmotywowani ostatnią wygraną na wyjeździe z Lechem (3:0). Trener Levy na przedmeczowej konferencji zapowiadał, że jego podopieczni w spotkaniu z bardzo dobrze grającą jesienią Legią muszą pokazać się z jeszcze lepszej strony niż w Poznaniu.

Pierwsze minuty szlagieru ostatniej przed zimową przerwą kolejki w wykonaniu obu zespołów były dość chaotyczne. Dużo walki w środku pola i brak akcji, które mogłyby zagrozić bramce przeciwnika. Śląsk najlepszą sytuację stworzył w 17. minucie, kiedy po dobrym podaniu Przemysława Kaźmierczaka Cristian Diaz miał dogodną sytuację strzelecką. Chwilę później przed szansą zdobycia gola dla gości stanął Miroslav Radovic, który otrzymał podanie od Danijela Ljuboi, jednak źle przyjął piłkę i nie zdołał oddać strzału na bramkę Śląska. W pierwszej połowie spotkania żadna z drużyn nie dominowała na boisku.

Po zmianie strony przed szansą pokonania Mariana Kelemena stanął Ljuboja, jednak bramkarz gospodarzy popisał się doskonałą interwencją. Niewykorzystana okazja się zemściła i po chwili to piłkarze Śląska cieszyli się ze zdobycia gola. Po dośrodkowaniu Sebastiana Mili z rzutu rożnego głową piłkę w bramce Legii umieścił Tomasz Jodłowiec.

Po wyjściu na prowadzenie podopiecznych Stanislava Levy'ego mecz nabrał tempa. Obie drużyny odważniej atakowały bramkę rywala. Goście byli bliscy wyrównania po ładnych strzałach z dystansu Radovica oraz Jakuba Koseckiego. Jednak brak dokładności i dobra postawa piłkarzy Śląska spowodowały, że mistrz Polski pokonał mistrza rundy jesiennej.

Komentarze po meczu:

Jan Urban (trener Legii Warszawa): Szkoda, bo kuriozalnie zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. To była Legia, do której gry zdążyliśmy się przyzwyczaić. Nikt nie powie, że przyjechaliśmy tutaj po remis. Graliśmy otwartą piłkę, dążyliśmy do zwycięstwa. Niestety, nie ustrzegliśmy się stałego fragmentu gry. Wszyscy wiemy, że jest to bardzo silną stroną Śląska Wrocław i nie udało nam się ustrzec przed tym elementem gry. To zadecydowało o tym, że Śląsk zdobył trzy punkty. Jeśli już mamy przegrać jakieś spotkanie, to obyśmy przegrywali w takim stylu.

Stanislav Levy (trener Śląska Wrocław): Przede wszystkim chcę powiedzieć, że widzieliśmy bardzo dobry mecz ekstraklasy. Legia potwierdziła, że jest w bardzo dobrej formie i zasłużenie prowadzi w tabeli ekstraklasy. Muszę podziękować swojej drużynie za podejście do meczu i za to, jak zagrali. Dobrze zagraliśmy w obronie, pomimo pewnych sytuacji, kiedy traciliśmy piłki. To, jak drużyna będzie wyglądała na wiosnę, zależy od naszych przygotowań, od tego, jak zagramy w sparingach, i od tego, jacy zawodnicy będą w Śląsku.

IK, PAP