• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Milik już zdrowy

Czwartek, 12 stycznia 2017 (21:47)

Doskonałe wiadomości ws. Arkadiusza Milika. Napastnik piłkarskiej reprezentacji Polski jest zdrowy i może normalnie trenować z kolegami z Napoli.

Na takie informacje czekaliśmy, czekał trener Adam Nawałka i sympatycy czołowego klubu Serie A. Milik nie grał w piłkę od 8 października. Tego dnia, w meczu naszej narodowej drużyny z Danią w eliminacjach do mistrzostw świata, zerwał więzadło krzyżowe przednie lewego kolana. 10 października przeszedł operację, przeprowadzoną w rzymskiej klinice ortopedycznej przez doktora Pier Paolo Marianiego. Zabieg się udał, ale prognozy dotyczące powrotu piłkarza na boisko były różne. Niektórzy mówili o marcu, kwietniu, inni o styczniu-lutym, wszyscy byli zgodni, iż kontuzja była bardzo poważna i niczego nie będzie można przyspieszać.

Milik wracał jednak do zdrowia szybko. Rehabilitacja przebiegała doskonale i już 20 listopada otrzymał zielone światło od lekarzy i odbył pierwszy trening z piłką. Włoska strona przyznała wówczas, że Polak może pojawić się na boisku wcześniej, niż zakładano, chociaż nieustannie zalecała spokój i cierpliwość.

Dziś Milik ponownie pojawił się w klinice profesora Marianiego. Tym razem na ostatnie badania kontrolne, po których lekarz miał wyrazić swoją opinię na temat możliwości podjęcia przez niego treningów z pełnym obciążeniem. I taką zgodę wystawił, a to oznaczało, że napastnik reprezentacji Polski jest jest już całkowicie zdrowy, może trenować razem z kolegami i wkrótce znów wybiegnie na murawę. Kiedy? Włoskie media sugerują, że nie lada dzień, bo byłoby to nierozsądne, ale można się spodziewać, że znajdzie się w kadrze Napoli na szlagierowy pojedynek z Milanem, który rozegrany zostanie 21 stycznia.

Milik trafił do Serie A latem, kupiony z Ajaksu Amsterdam za rekordową w historii polskiego futbolu kwotę 32 milionów euro. W nowym klubie miał dokonać niemożliwego, czyli zastąpić idola (byłego) kibiców, Argentyńczyka Gonzalo Higuaina. Choć ta misja wydawała się niewykonalna, wystarczyło kilka spotkań, by zdobył serca fanów. Wystąpił w siedmiu meczach ligi włoskiej, strzelając w nich cztery bramki, trzykrotnie trafił też w dwóch występach w Lidze Mistrzów. Kontuzja przerwała tę piękną serię, ale w Neapolu wszyscy wierzą, że tylko na chwilę. Co prawda pod nieobecność Polaka klub kupił jego zastępcę, napastnika Leonardo Pavolettego (z Genoi za 18 milionów euro), ale nikt nie ma wątpliwości, że zdrowy i w formie Milik będzie nadal prowadził drużynę do sukcesów. Szczególnie, że w wybornej formie znajduje się jego dobry kolega i drugi Polak w zespole, Piotr Zieliński.

Piotr Skrobisz