• Sobota, 11 kwietnia 2026

    imieniny: Filipa, Leona

Egzekucje z kamerą w tle

Piątek, 7 grudnia 2012 (11:16)

Nagrywanie kamerą egzekucji żołnierzy podziemia niepodległościowego jest obecnie przedmiotem badań historyków IPN. Według ustaleń Instytutu przemawiają za tym informacje o stosowaniu takich praktyk w odniesieniu do zbrodniarzy nazistowskich.

Historycy Instytutu Pamięci Narodowej nie wykluczają, że służby komunistycznego aparatu represji nagrywały egzekucje żołnierzy podziemia niepodległościowego.

– Wynika to z akt zawartych w kilku jednostkach archiwalnych. Na podstawie tego możemy stwierdzić, że takie praktyki miały miejsce. Z tym że te, które zostały sfilmowane, nie dotyczą osób skazanych w wyniku procesów politycznych  - zastrzega w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, pełnomocnik prezesa Instytutu Pamięci Narodowej ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego.

Wyjaśnia, że chodzi o nagrywanie wykonania wyroków śmierci na zbrodniarzach nazistowskich. – Wiemy o co najmniej dwóch egzekucjach sfilmowanych i sfotografowanych w sposób dokładny. Posiadamy także wiedzę o jednej egzekucji wykonanej na kryminalnym przestępcy, która była doskonale zarejestrowana na około 20 klatkach fotograficznych. To co najmniej trzy przykłady, które możemy podać – twierdzi dr hab. Szwagrzyk.

Zwraca jednocześnie uwagę, że samych nagrań nie odkryto, ale są zapisy w aktach mówiące o tym, że zostały dokonane. Według niego, informacje takie zostały zamieszczone w aktach więziennych. – Z tych materiałów możemy stwierdzić, która egzekucja została sfilmowana i/ lub sfotografowana - mówi.

Jego zdaniem, intencją rejestrowania wykonania wyroków śmierci w przypadku zbrodniarzy wojennych była chęć udokumentowania, że sprawiedliwość tryumfuje. - Robili to funkcjonariusze  Urzędu Bezpieczeństwa, co nie oznacza, że podobnych informacji nie odnajdziemy w materiałach po Informacji Wojskowej – zauważa historyk.

W jego opinii, mając świadomość, jak działały służby komunistycznego aparatu represji i jeżeli wiemy, że obraz pewnych wyroków na zbrodniarzach nazistowskich i kryminalistach był rejestrowany, „trudno jest wykluczyć taką możliwość, że filmowano i fotografowano być może także najważniejsze egzekucje na osobach politycznych w naszym państwie”. - Ale jest to tylko przypuszczenie, które potrzebuje potwierdzenia w materiałach dokumentacyjnych – zaznacza historyk.

Dotychczas nie udało się znaleźć samych nagrań egzekucji. – Ale czasem jest tak, że materiały bywają np. źle opisane i znajdujemy je w miejscach, gdzie nie spodziewamy się ich znaleźć. Wierzę, że wcześniej czy później do takich akt dotrzemy. Można ich szukać w różnych miejscach: w materiałach ubeckich, więziennych, prokuratorskich, ministerstwa sprawiedliwości itd. W związku z tym nie da się określić dokładnie, gdzie one mogą się znajdować. Ponieważ nie było kryterium do ich archiwizowania w danym miejscu – konkluduje dr hab. Szwagrzyk.

Jacek Dytkowski