• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Co chce osiągnąć Obama?

Piątek, 30 grudnia 2016 (20:38)

Doradca prezydenta elekta Donalda Trumpa Rudy Giuliani uznał, że nałożenie sankcji na Rosję przez administrację prezydenta Baracka Obamy, to próba „zablokowania” Trumpa, który obiecał poprawę stosunków z Rosją – podał w piątek portal Politico.

 

Giuliani, były burmistrz Nowego Jorku, który był w pewnym okresie wymieniany jako kandydat na szefa amerykańskiej dyplomacji, powiedział, że decyzja o nałożeniu sankcji „ma niewiele na celu, prócz zepchnięcia Trumpa do narożnika (ringu)”.

Dwie decyzje odchodzącej administracji dotyczące polityki zagranicznej – wstrzymanie się USA od głosu w Radzie Bezpieczeństwa ONZ podczas głosowania nad rezolucją potępiającą Izrael za budowę osiedli żydowskich na Zachodnim Brzegu Jordanu oraz nałożenie sankcji na Rosję – bardzo poważnie ograniczają możliwość działania Trumpa, który obiecał Amerykanom poprawę stosunków z Izraelem i Rosją – uważa Giuliani.

Zdaniem byłego burmistrza Nowego Jorku, ogłoszone w czwartek sankcje to „za mało i za późno” oraz „pomniejsze działania, które niewiele znaczą”.

Giuliani powiedział również, że jako konsultant do spraw bezpieczeństwa, który doradza rządom innych krajów, uważa, iż Trump nie powinien „automatycznie zaufać” danym wywiadowczym z okresu prezydentury Obamy i nakazać swojemu zespołowi przeprowadzenie jego „własnej analizy” zarzutów dotyczących ingerencji Rosjan w wybory prezydenckie.

Administracja USA ogłosiła w czwartek, że nakłada sankcje na Rosję w związku z jej ingerencją w amerykańskie wybory prezydenckie; 35 rosyjskich dyplomatów zostanie wydalonych z USA. Obama poinformował też, że sankcje objęły również dziewięć podmiotów, w tym Federalną Służbę Bezpieczeństwa (FSB) i Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego (GRU).

Również w czwartek Federalne Biuro Śledcze (FBI) i Departament Bezpieczeństwa Krajowego opublikowały pierwszy dokładny raport bezpośrednio oskarżający hakerów z rosyjskich cywilnych i wojskowych służb wywiadowczych FSB i GRU o ingerowanie w proces ostatnich wyborów w USA. 

Trump podaje w wątpliwość informacje agencji wywiadowczych, jednak wydał komunikat, w którym obiecał, że „w interesie naszego kraju i naszego wielkiego narodu” spotka się w przyszłym tygodniu z przedstawicielami wywiadu, aby „uzyskać najnowsze informacje na temat obecnej sytuacji”. Jednak napisał też, że „nadszedł czas, abyśmy zajęli się innymi i ważniejszymi sprawami”. 

RP