• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Nadzieja dla hutników

Czwartek, 6 grudnia 2012 (19:23)

Ponad ośmiuset pracowników Krośnieńskich Hut Szkła, mimo wcześniejszych zapowiedzi, nadal będzie mogło pracować, i to na umowy o pracę. Umożliwiają to nowe zamówienia na produkty wyrabiane ręcznie. Niestety ok. 700 osób od 8 grudnia czeka miesięczny przestój i niepewność, co po Nowym Roku.

Krośnieńskie Huty Szkła to największy producent szkła gospodarczego w kraju i jeden z liderów rynku światowego w tej branży.

Od 2009 r. KHS są w stanie upadłości, ale mimo to produkują i zatrudniają, choć głównie na czas określony. Zakład jest przygotowany do sprzedaży, ale do pierwszego przetargu nie zgłosił się żaden oferent. 15 stycznia zaplanowano kolejną próbę zbycia udziałów w hutniczej spółce, a cena wywoławcza to 210 milionów złotych.

Tymczasem z dniem 7 grudnia hutnikom kończą się sześciomiesięczne, drugie już umowy na czas określony i zgodnie z kodeksem pracy kolejne - trzecie - musiałaby zostać zawarte na czas nieokreślony. To z kolei nie leży w interesie pracodawcy, który w konsekwencji zwolnień grupowych musiałby wypłacić załodze odprawy.

Dlatego syndyk masy upadłościowej, chcąc uniknąć podpisywania umów na czas nieokreślony, podjął decyzję o zwolnieniu całej załogi, a po miesięcznej tzw. przerwie technologiczno-świątecznej od 7 stycznia 2013 r. zatrudnieniu ich ponownie. Kiedy hutnicy martwili się, co dalej, i powoli myśleli o ustawianiu się w kolejce po zasiłki dla bezrobotnych, problem - przynamniej dla części z nich - rozwiązało samo życie, a konkretnie względy handlowe i nowe zamówienia od kilku zagranicznych odbiorców europejskich oraz ze Stanów Zjednoczonych i Australii.

Chodzi o wyroby formowane ręcznie, które muszą trafić do odbiorców jeszcze w tym roku. Tym sposobem pracę mają zapewnioną pracownicy Zakładu Ręcznego Formowania Szkła i części Zakładu Formowania Mechanicznego. Bonusem jest to, że tym razem otrzymają oni od syndyka umowy na czas nieokreślony.

– To prezent pod choinkę i nie ukrywam miłe zaskoczenie, aż chce się pracować - cieszy się jeden z pracowników huty.

Stałe zatrudnienie będą mieli nie tylko hutnicy zatrudnieni bezpośrednio przy wytapianiu szkła, ale także pracownicy szlifierni i spedycji. Pozostałą bezrobotną część załogi – pracowników części mechanicznej huty - od 8 grudnia czeka przymusowy miesięczny postój i rejestracja w Powiatowym Urzędzie Pracy w Krośnie.

Wahania na rynku sprawiają, że sytuacja jest trudna do przewidzenia, jednak jak zapewnia dyrektor generalny KHS Dariusz Gawroński - w styczniu, po wznowieniu produkcji będą oni mogli powrócić do pracy. Na razie nie wiadomo, czy podobnie jak ich koledzy także otrzymają umowy na czas nieokreślony. – Na razie trudno powiedzieć, jakie umowy zostaną zawarte po Nowym Roku. Jednak na pewno nie będzie to zatrudnienie na umowy-zlecenie czy umowy o dzieło – wyjaśnia dyr. Gawroński. Niewykluczone też, że w pierwszym kwartale 2013 r. zatrudnienie w KHS wzrośnie. Ma to związek z zamknięciem spółki-córki KHS – zakładu w Tarnowie, skąd część linii produkcyjnych przenoszona jest obecnie do Krosna. Wszystko jednak uzależnione jest od koniunktury na rynku i zapotrzebowania na wyroby ze szkła.    

Mariusz Kamieniecki