Komisja WUG rozpoczęła pracę w kopalni „Rudna”
Czwartek, 8 grudnia 2016 (16:13)Rozpoczęła pracę komisja powołana przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego do zbadania przyczyn tąpnięcia w należącej do KGHM kopalni „Rudna” w Polkowicach (Dolnośląskie). W wyniku wstrząsu, do którego doszło 29 listopada, zginęło ośmiu górników.
Jak powiedziała Jolanta Talarczyk, rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego, komisja zjedzie dzisiaj do kopalni „Rudna”, aby przeprowadzić oględziny miejsca tąpnięcia.
– 12 grudnia odbędzie się pierwsze posiedzenie komisji, w której skład wchodzą przedstawiciele WUG, Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu, Państwowej Inspekcji Pracy, KGHM oraz uczelni wyższych – powiedziała Talarczyk.
Rzecznik dodała, że komisja ma wyjaśnić przyczyny i okoliczności tąpnięcia, w wyniku którego doszło do wypadku zbiorowego. Prace komisji mają potrwać do 31 marca.
Pierwszą wizję lokalną na miejscu katastrofy przeprowadzono w czwartek w zeszłym tygodniu. Wzięli w niej udział przedstawiciele służb kopalnianych oraz Okręgowego Urzędu Górniczego we Wrocławiu.
Śledztwo dotyczące katastrofy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Jak podał dział prasowy Prokuratury Krajowej, postępowanie jest prowadzone w sprawie sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób z powodu niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy w KGHM P.M. S.A. Oddział ZG Rudna, wskutek czego doszło do wstrząsu górotworu, a następnie obsunięcia się skał, w wyniku czego śmierć ponieśli górnicy.
Jak powiedziała prok. Lidia Tkaczyszyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy, na zlecenie prokuratury zostały przeprowadzone m.in. sekcje zwłok górników, którzy zginęli w wyniki tąpnięcia.
– Z wyników sekcji wynika, że zginęli oni śmiercią nagłą, w większości przypadków w wyniku zmiażdżenia klatki piersiowej przez rumosz skalny – powiedziała rzecznik.
W rezultacie silnego, samoistnego wstrząsu, do którego doszło we 29 listopada, zginęło 8 górników, a 9 zostało poszkodowanych. Akcja ratunkowa trwała prawie dobę. W KGHM ogłoszono czterodniową żałobę, odwołano też część tradycyjnych imprez barbórkowych.
Władze KGHM podały, że wstrząs w kopalni „Rudna” był bardzo silny – magnituda wyniosła ok. 3,4 stopnia – i spowodował duże zniszczenia. Prace ratownikom utrudniały warunki panujące pod ziemią. Temperatura wynosi tam ok. 30 stopni Celsjusza, panuje duża wilgotność. Zwałowisko trzeba było usuwać ręcznie, bez użycia maszyn. Pod ziemią pracowało na zmianę trzynaście zastępów ratowniczych, których baza była oddalona o 150 metrów od przeszukiwanego zwałowiska.
RS, PAP