• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Cicha rewolucja w armii

Czwartek, 6 grudnia 2012 (03:00)

W związku z forsowanymi przez MON zmianami w armii opozycja żąda nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Obrony Narodowej i debaty sejmowej w tej sprawie.

Prawo i Sprawiedliwość jest zaniepokojone projektowanymi przez rząd zmianami w armii. - Sprawa dotyczy bezpieczeństwa narodowego - alarmują. Nowa ustawa ma być gotowa w ciągu najbliższych tygodni. Szef MON Tomasz Siemoniak oczekuje, że propozycje zmian zostaną zaakceptowane przez parlament.

- To zmiany rewolucyjne, które nie były z nami konsultowane. Dlaczego są przeprowadzane w tak szybkim tempie? - pyta poseł Marek Opioła z Komisji Obrony Narodowej.

We wtorek rząd przyjął założenia do projektu, który zmierza do zastąpienia istniejących dowództw czterech rodzajów Sił Zbrojnych przez dwa - generalne i operacyjne. Planuje również przekształcenie Sztabu Generalnego WP w organ odpowiedzialny za planowanie i doradzanie szefowi MON. Według posłów PiS, wojsko ma tylko i wyłącznie podlegać MON, a więc ośrodkowi rządowemu.

Zdaniem posła Antoniego Macierewicza, byłego szefa SKW, tak szeroki wachlarz zmian w strukturze wojska i w zakresie jego kompetencji powinien zostać jak najszybciej przedstawiony parlamentowi.

Dlaczego nie konsultowali?

- Wszytko to zostało zmienione bez konsultacji z Sejmem - czy to z Komisją Obrony Narodowej, czy klubami parlamentarnymi. Można więc powiedzieć - za plecami Sejmu i opinii publicznej - podkreślał wczoraj poseł Macierewicz, w ocenie którego rząd powinien przedkładać informację, gdy dokonuje tak fundamentalnych zmian.

- To pierwszy taki przypadek, gdy tak poważna reforma jest przeprowadzana bez żadnych konsultacji z polskim Sejmem. Do tej pory zarówno kwestie dotyczące reformy Marynarki Wojennej, jak i w sprawie tzw. projektu polskiej tarczy antyrakietowej były poprzedzone szerokimi konsultacjami - podkreślał Mariusz Kamiński, wiceszef komisji obrony. Przypominał, że zarówno gen. Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, jak i minister Tomasz Siemoniak spotykali się również z szefami klubów parlamentarnych w przypadku tych ważnych projektów reorganizacyjnych. Teraz stało się inaczej.

Konfrontacja z Konstytucją

Poseł Marek Opioła, wiceszef sejmowej speckomisji, przypomniał, że rewolucyjne zmiany czekają także służby specjalne. - Plany zmian w służbach specjalnych nie były również przedstawiane posłom. Skandalem jest sytuacja, że parlament nic o tym nie wie - mówił Opioła. Jak dodał, czerpanie wiedzy z plotek, które wynikają z "walk frakcyjnych" w środowisku służb specjalnych, jest niepoważne.

Oficjalnie celem zmian w strukturze dowodzenia armią jest "usprawnienie systemu kierowania i dowodzenia wojskiem, w tym szczególnie dostosowanie do nowoczesnych koncepcji tworzenia połączonych organów dowodzenia, kierujących formacjami różnych rodzajów Sił Zbrojnych". - Pytanie, czy plany te były konsultowane z dowództwem NATO. Rodzi to wielki bałagan i niepokój. Jeśli mamy być odpowiedzialnym sojusznikiem i nagle wprowadzamy tego rodzaju zmiany, stawia nas to w niekorzystnym świetle - tłumaczył poseł Opioła.

Projekt rządowy zakłada na przykład, że dowódcy generalny i operacyjny oraz szef Sztabu Generalnego WP mają podlegać bezpośrednio szefowi MON. Obecnie podlega mu bezpośrednio tylko szef SG WP, któremu z kolei podlegają dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych i dowódca operacyjny. Bezpośrednio ministrowi ma podlegać także szef Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, odpowiedzialny m.in. za logistykę i wojskową administrację.

Posłowie uważają, że nowy system dowództwa jest sprzeczny z Konstytucją. Nie uwzględnia zwierzchnictwa prezydenta nad armią i pozbawia władzy Sztab Generalny, który - zdaniem prawicowej opozycji - zamieni się w "przechowalnię generałów". Przede wszystkim na nastąpić rozdzielenie funkcji planistycznych, dowodzenia ogólnego i dowodzenia operacyjnego, obecnie skupionych w ręku szefa Sztabu Generalnego WP. - Ma się zajmować planowaniem, tylko pytanie, co ma planować. Czym konkretnie ma się zajmować? - pytali politycy.

Za ogólne dowodzenie wojskami w czasie pokoju, w szczególności szkolenie żołnierzy, ma odpowiadać Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych. W jego skład mają wejść inspektoraty Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk Specjalnych. Prawdopodobnie dowódcy poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych, podporządkowani dowódcy generalnemu, zostaną szefami sztabów np. Wojsk Lądowych czy Marynarki Wojennej. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych ma odpowiadać za dowodzenie w czasie wojen, kryzysów i dowodzenie wojskami wydzielonymi do udziału w misjach zagranicznych.

Szef MON podkreśla, że nowe dowództwo operacyjne będzie miało znacznie więcej zadań niż obecne. Zostaną mu m.in. podporządkowane centra operacji powietrznych i morskich, dotychczas podporządkowane dowódcom rodzajów Sił Zbrojnych, ale wykonujące zadania na rzecz dowództwa operacyjnego.

Maciej Walaszczyk