Szarytki opuszczają diecezję radomską
Niedziela, 4 grudnia 2016 (20:12)Zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego á Paulo po 90 latach opuściły placówkę w Jedlni-Letnisku koło Radomia. Odejście Sióstr Szarytek spowodowane jest spadkiem ilości powołań.
Siostra Bożena Długowska z Warszawskiej Prowincji Sióstr Miłosierdzia Bożego św. Wincentego á Paulo powiedziała, że spadek powołań jest zjawiskiem obserwowanym niemal na całym świecie, z wyjątkiem niektórych krajów w Afryce czy Azji.
Podobnego zdania jest również siostra Maria Leszczyńska. – Jest trochę smutku, że odchodzimy. Trzeba przejść z jednego miejsca do drugiego, by dalej świadczyć. Potrzebna jest modlitwa o powołania do zgromadzeń zakonnych. Europa przeżywa kryzys powołań. Z drugiej strony Bóg daje łaskę powołania, dlatego naszą rolą jest modlitwa o siłę dla ludzi, którzy pójdą za Chrystusem. Jezu, ufam Tobie i idę dalej – powiedziała zakonnica.
Siostry Szarytki pełniły posługę w Jedlni-Letnisku bez przerwy od 90 lat. Ksiądz Andrzej Margas, proboszcz parafii św. Józefa, powiedział, że zakonnice wykazały się wielką odpowiedzialnością. – Były oddane Kościołowi i ludziom. Po ludzku szkoda, że odchodzą, ale Bóg ma plan – powiedział.
Biskup pomocniczy radomski Piotr Turzyński przypomniał, że Siostry Szarytki swoją posługę duszpasterską pełniły w trudnych latach drugiej wojny światowej, a potem w czasie komunizmu.
– Wytrwały to wszystko, ale dzisiaj mamy do czynienia z brakiem powołań. Dziękujemy siostrom za te lata bycia tutaj. Z drugiej strony nie zawsze człowiek potrafi odczytać swoje powołanie. Trzeba się modlić o powołania – powiedział ks. bp Turzyński.
Na mapie diecezji radomskiej – po odejściu Sióstr Szarytek – pozostanie dwadzieścia zgromadzeń żeńskich habitowych i bezhabitowych oraz dziesięć męskich.
Siostry Szarytki mają swoje domy w 91 państwach. W Polsce są od 1659 roku. Siostry nieustannie posługują m.in. w kościele Świętego Krzyża w Warszawie.