Dziękuję za niezłomność
Niedziela, 4 grudnia 2016 (19:06)Przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszone podczas uroczystości 25-lecia Radia Maryja
Szanowni Państwo Ministrowie,
Szanowni Państwo Posłowie i Senatorowie,
Ekscelencje, Księża Arcybiskupi i Biskupi,
Czcigodny Ojcze Prowincjale,
Czcigodny Ojcze Dyrektorze Radia Maryja, gospodarzu dzisiejszego jubileuszu,
Czcigodni Księża, Czcigodne Siostry Zakonne, Czcigodni Ojcowie,
Szanowni Państwo, przedstawiciele administracji rządowej i samorządowej na czele z panem prezydentem miasta Torunia,
Szanowni Marszałkowie województw przybyli do Torunia z różnych stron Polski na dzisiejszą uroczystość,
Droga Rodzino Radia Maryja zgromadzona w tej pięknej hali,
Wszyscy dostojni przybyli Goście, Szanowni Państwo!
Wielokrotnie dzisiaj już powtarzano słowa: „Ja Panu Bogu dziękuję codziennie, że jest w Polsce takie radio i że się nazywa Radio Maryja”. Powiedział tak w Rzymie 29 marca 1995 r. nasz Ojciec Święty św. Jan Paweł II.
„Ja Panu Bogu dziękuję codziennie” – powiedział wtedy, kiedy Radio Maryja nie miało jeszcze nawet 4 lat. To był marzec 1995 r. Dziś Radio Maryja ma 25 lat i nie jest już tylko Radiem Maryja, jest „Nasz Dziennik”, jest Telewizja Trwam, jest Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Jest wielka siła katolickich mediów, która zrodziła się – tak jak już dzisiaj powiedziano – z niczego, w 1991 r., i rozpoczęła swoją działalność dokładnie 8 grudnia. I jak już dzisiaj Jego Ekscelencja Ksiądz Arcybiskup powiedział: „Wydawało się, że nie ma żadnych szans”… Skąd ja to znam?
Była wiara i odwaga
Ale, proszę państwa, nigdy nie może się tak wydawać w sytuacji, gdy jest wiara, nadzieja, siła ducha, odwaga i głębokie przekonanie o tym, że misja, której się człowiek podejmuje, jest misją, która będzie służyła ludziom. Jestem pewien, tak jak tu Państwo wszyscy jesteście pewni, że tak właśnie w 1991 r., rozpoczynając swą działalność w grudniu, myślał i o. dr Tadeusz Rydzyk, dyrektor Radia Maryja, wtedy raczkującego, malutkiego, lokalnego radyjka w Toruniu i Bydgoszczy; myśleli Ojcowie Redemptoryści i myślał Ekscelencja Ksiądz Biskup, wydając zgodę na to, by mogło działać katolickie radio.
Dziś tego Radia słuchają miliony ludzi w całej Polsce. Częściej, rzadziej, w samochodach, w domach, miejscu pracy, w bardzo różnych miejscach. I ja przybyłem tutaj jako prezydent Rzeczypospolitej, żeby podziękować. Bo jeżeli 22 lata temu prawie nasz Ojciec Święty codziennie Panu Bogu dziękował, to po 25 latach wypada, żeby prezydent Rzeczypospolitej podziękował Panu Bogu i tym, którzy Radio Maryja stworzyli.
Tak: dziękujemy, dziękujemy! Dziękujemy z całego serca. Ale nie tyle za wielkie dzieło ewangelizacji jako takie – za to dziękował Jego Eminencja Ksiądz Arcybiskup, za to dziękują zgromadzeni dzisiaj czcigodni księża biskupi i arcybiskupi, za to dziękują zgromadzeni tutaj duchowni, ojcowie, księża, siostry zakonne. Ja, jako prezydent RP, przyjechałem podziękować przede wszystkim za wielkie dzieło wspólnoty, wielkie dzieło miłosierdzia i wielkie dzieło budowania siły polskiego społeczeństwa i siły polskiej państwowości.
Ewangelizacja i budowanie wspólnoty
Dlaczego? Dlatego, że Radio Maryja od samego początku swojego istnienia niesie w sobie dwa elementy, które były i są w dzisiejszym świecie unikatowe.
Tym pierwszym, najważniejszym, jest wielkie budowanie wspólnoty. Wspólnoty ludzi, którzy są ze sobą nawzajem, tak jak to było dziś powiedziane – bo to nie jest emisja, to jest misja, którą to Radio wykonuje, i to nie jest tylko nadawanie, ale to jest także słuchanie. To jest wysłuchiwanie głosu zwykłych ludzi w takich audycjach jak choćby „Rozmowy niedokończone”. To jest wysłuchiwanie głosu tych, którym się powiodło, ale to jest także wysłuchiwanie głosu tych, którym się nie powiodło.
A przede wszystkim to jest wielkie dawanie nadziei i siły, wiecie komu? Jakże wielu słuchaczy Radia Maryja nie może już wyjść z domu z powodu chorób, z powodu cierpienia, z powodu tego, że dotknięci są inwalidztwem. Bardzo wielu z nich to ludzie, którzy w pewnym momencie zaczęli tracić sens swojego życia. Wtedy pojawiło się w ich życiu właśnie Radio Maryja ze wspólnotą modlitwy, ze wspólnotą, która kierując cierpienie, kierując osobiste problemy na drogę dialogu z drugim człowiekiem, przede wszystkim dialogu modlitewnego, pozwoliła odzyskać życiu sens. To jest niebywale wielka misja, jaką zrealizowało i realizuje Radio Maryja, za co jako prezydent z całego serca dziękuję.
Nadanie sensu życia wielu ludziom przez to, że mogą ofiarować dzisiaj swoje cierpienie za innych. Że mogą swoją modlitwą pomagać innym, że mają takie poczucie. Że odnaleźli swoją wspólnotę, w której są, w której trwają, do której mogą zadzwonić, do której mogą się wypowiedzieć, a często która dzisiaj poprzez Rodzinę Radia Maryja, poprzez Koła Radia Maryja, do nich przyjdzie. Po to, żeby z nimi porozmawiać, także po to, żeby się razem z nimi, u nich w domu pomodlić.
Niezłomna Polska
Dziękuję wam za to i Radiu, czyli całej jego załodze, Ojcu Dyrektorowi, ojcu Janowi Królowi, wszystkim współpracownikom Radia, ale także i Kołom Radia Maryja. Za to budowanie wielkiej wspólnoty. I za niezłomność. Za niezłomność już na początku lat 90., mówienie wbrew wówczas powszechnie obowiązującym prądom liberalnym, do których później dołączyły lewicowe, o tym, jaki jest świat wartości, o tym, czego potrzebuje człowiek, żeby mógł naprawdę godnie żyć, o tym, jakie powinno być polskie państwo, aby można było mówić, że jest państwem godności, solidarności, sprawiedliwości, państwem demokratycznym. W tym znaczeniu podstawowym, w którym chciałby, żeby było demokratyczne, zwykły jego obywatel, a nie tylko elita.
To właśnie Radio głosiło od samego początku. Nazywane ciemnogrodem, klerykałami, moherami. Tak? Uśmiecham się proszę państwa, bo ci, którzy jeszcze kilka lat temu śmiali się z idących słuchaczy Radia Maryja i widzów Telewizji Trwam, i sympatyków Telewizji Trwam wołających: nie oddamy wam Telewizji Trwam; kiedy szli – tak w moherowych beretach – protestując przeciwko temu, że Telewizja Trwam, że Fundacja Lux Veritatis zostały oszukane, tak jak i ich widzowie, i niesprawiedliwie nie dostały miejsca na multipleksie cyfrowym.
Wtedy się śmiano jeszcze, ale już dwa lata później cichutko dano miejsce na multipleksie cyfrowym. Dlatego, że w Sejmie został wyświetlony bezmiar niesprawiedliwości, jaki był w tym postępowaniu, o czym mogę powiedzieć z podniesioną głową i otwarcie, ponieważ byłem jako poseł członkiem tej komisji, która to badała. I choć oczywiście wynik postępowania przed komisją był taki, jaki był: nikt nie został postawiony w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu (taka była wtedy większość w Sejmie), to jednak nawet ci, którzy tę większość reprezentowali, zobaczyli, jak ta sprawa wyglądała, i miejsce na multipleksie zostało dla Telewizji Trwam przyznane i dzisiaj jest ona ogólnopolską telewizją i jest ona w każdym domu, w którym jest telewizor.
To oczywiście niezłomna postawa Ojca Dyrektora, jego współpracowników, opieka Opatrzności, ale to także niezłomna postawa tych właśnie wyśmiewanych, moherowych beretów, których 200 tys. poszło w marszu „Obudź się, Polsko” w 2012 r.
Przyjechaliście wtedy Państwo z całej Polski na ten marsz do Warszawy. Po to, żeby pokazać, że Polacy chcą, żeby katolicka telewizja, która niesie przesłanie dobra, miłosierdzia, przesłanie solidarności, która niesie przesłanie tego wszystkiego, co tak ważne dla Polaków – od pokoleń, od 1050 lat, odkąd jesteśmy ochrzczeni, jako społeczeństwo i jako państwo – żeby ta telewizja była na multipleksie cyfrowym.
I tam się znalazła. I dlaczego się uśmiecham? No bo cóż, wyśmiewane moherowe berety okazały się równie sprawne jak szare berety jednostek specjalnych GROM. Sprawność beretów ocenia się po tym, czy osiągnęły zwycięstwo, czy nie. A sprawiedliwość zwyciężyła. Za to chciałem podziękować. Chciałem podziękować, że jesteście niezmienni w poglądach, że mówicie o solidarności, że mówicie o sprawiedliwości, że nie tylko mówicie, ale także ją czynicie.
To są media misyjne
Przez te 25 lat, przez które z kilkuset słuchaczy ich grono urosło do miliona, za to wielkie dzieło z całego serca chciałem podziękować. Chciałem złożyć życzenia na następne ćwierćwiecze dla Radia Maryja i innych wielkich dzieł, i dla wszystkich tych, którzy je realizują. Rozbudowujcie się, działajcie, miejcie zawsze wsparcie w tej waszej rzetelnej, żmudnej, uczciwej działalności ze strony władz państwowych. To wsparcie się temu środowisku i mediom należy. Bo to są media misyjne. To są media, które utrzymują się z daru ludzkiego, nie z reklam. To są media, które utrzymują się dzięku temu, że odpowiadają na ludzkie potrzeby. Właśnie na tę potrzebę bycia razem, tworzenia wspólnoty, znalezienia podobnych sobie ludzi. Czasem znalezienia współczucia i pomocy wtedy, kiedy jest ona potrzebna. Radio Maryja nigdy tej pomocy nie odmawiało. I za to wszyscy musimy Radiu i jego społeczności podziękować.
Życzę wam powodzenia i rozwijania tego dzieła przez następne 25 lat, przez następne dziesięciolecia. Dalej na całym świecie, tak jak się to dzieje, bo nie ma polskich mediów, które miałyby większy zasięg niż media związane z Radiem Maryja. Wiem to, bo sam byłem swego czasu w studiu Radia Maryja w Chicago. Ono tam jest. Które polskie media mogą się takimi studiami za oceanem poszczycić? Gratuluję tego z jednej strony.
Dziękuję, ale także i życzę tego, żebyście się dalej rozwijali, żebyście nadal realizowali swoją misję z pożytkiem dla naszej Ojczyzny, dla nas wszystkich. Z pożytkiem dla Polaków, łącząc ich tak jak do tej pory – tutaj, w kraju, i na całym świecie, budując wielkie poczucie wspólnoty, także i wartości. Po to, żeby Polacy wiedzieli, na jakich wartościach opieraliśmy się, kiedy potem osiągaliśmy sukces, i które wartości traciliśmy, po czym zaraz następowała porażka.
To właśnie Radio Maryja i Państwo w Radiu Maryja o tym mówicie. O tym także mówicie w Telewizji Trwam. Tak, to także jest polityka. Ale polityka przenika nasze życie i polityka jest nieodłączną częścią budowania dobrego państwa. Ale ta polityka, która pojmowana jest jako rozumna troska o dobro wspólne, o czym była dzisiaj tutaj mowa. I Radio Maryja ma prawo, żeby taką politykę prowadzić i w taką politykę się włączać. Ma prawo nawoływać do tego, żeby cała polska polityka taka właśnie była.
Na koniec prośba, aby Matka Najświętsza miała swoje Radio w swojej opiece. Szczęść Boże, dziękuję.