• Wtorek, 21 kwietnia 2026

    imieniny: Anzelma, Feliksa, Zelmiry

Czas wyjścia na spotkanie Boga

Poniedziałek, 28 listopada 2016 (20:58)

Wiara chrześcijańska nie jest teorią i filozofią, ale spotkaniem z Jezusem – powiedział Franciszek podczas porannej Mszy św. w Domu Świętej Marty. Papież zachęcił do pielęgnowania trzech postaw: czujności w modlitwie, miłości wyrażającej się w uczynkach i radosnego uwielbienia.

W swojej homilii Papież zaznaczył, że w Adwencie dążymy przede wszystkim do spotkania z Jezusem. Zauważył, że w tym okresie liturgia przedstawia nam wiele spotkań Jezusa: ze swoją Matką w łonie, św. Janem Chrzcicielem, z pasterzami, z Mędrcami.

– Wszystko to mówi nam, że Adwent jest czasem wyruszenia w drogę na spotkanie Pana, to nie jest czas, aby biernie siedzieć – powiedział Franciszek. 

Następnie Ojciec Święty postawił pytanie o to, jaką postawę należy pielęgnować, aby spotkać Boga. Nawiązał do tekstu kolekty dzisiejszego formularza mszalnego, wskazującej na czujność w modlitwie, miłość wyrażającą się w uczynkach i radosne chwalenie Pana. Zauważył, że miłość wymaga znoszenia ludzi uciążliwych, w tym naszych domowników – męża, żony, hałasujących dzieci, teściowej… Franciszek podkreślił, że także Bóg nie jest bierny, ale wychodzi nam na spotkanie, i to wcześniej, nim my sami wyruszymy na Jego poszukiwanie. 

– Zawsze Pan wchodzi dalej, wychodzi jako pierwszy. Czynimy krok, a On stawia ich dziesięć. Zawsze doświadczamy obfitości Jego łaski, miłości, Jego czułości, która niestrudzenie nas poszukuje. Nawet czasami za pomocą małych rzeczy: sądzimy, że spotkanie z Panem jest rzeczą wspaniałą, jak Syryjczyk Naaman, który był trędowaty, a to nie łatwe ... I również jego spotkała wielka niespodzianka z powodu sposobu działania Boga. Nasz Bóg jest bowiem Bogiem niespodzianek, Bogiem, który nas szuka, czeka na nas i tylko prosi nas o mały krok dobrej woli – powiedział Papież. 

Ojciec Święty wskazał, że my musimy jedynie chcieć się spotkać z Bogiem.

– A potem On nam pomaga, będzie nam towarzyszył przez całe życie. Wiele razy zdarza się, że się od Niego oddalamy, ale On nas oczekuje, jak ojciec syna marnotrawnego – podkreślił Franciszek.

Papież wyznał, że zawsze wielkie wrażenie wywierało na nim stwierdzenie jego poprzednika, Benedykta XVI, który zaznaczał, że wiara nie jest teorią, filozofią czy ideą, ale spotkaniem z Jezusem. W przeciwnym razie, jeśli nie spotkaliśmy się z Jego miłosierdziem, można odmawiać „Wierzę w Boga” na pamięć, ale nie mieć wiary. 

– Uczeni w Prawie wiedzieli wszystko na temat dogmatów i nauczania moralnego swojej epoki. Nie mieli jednak wiary, bo ich serce oddaliło się od Boga. Stajemy wobec dylematu: albo się oddalić, albo też pragnąć wyjść na spotkanie Pana. O tę łaskę dziś właśnie prosimy. „Boże, nasz Ojcze, wzbudź w nas pragnienie wyjścia na spotkanie Chrystusa”, poprzez dobre uczynki. Wyjść na spotkanie Jezusa. Dlatego pamiętamy o łasce, o jaką prosiliśmy, abyśmy byli czujni w modlitwie, czynni w miłości, radośni w uwielbieniu. W ten sposób spotkamy Pana i będziemy mieli wspaniałą niespodziankę – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

RS, KAI