Prevc 1., Kot 5.
Piątek, 25 listopada 2016 (20:09)Maciej Kot zajął piąte miejsce w pierwszym konkursie nowego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich, który odbył się dziś w Kuusamo. Wygrał, tak jak wszyscy oczekiwali, Prevc, ale nie Peter, tylko Domen.
Inauguracyjnych zmagań oczekiwaliśmy z wielkimi nadziejami. Rozbudziło je udane lato, rozbudziły bardzo udane w wykonaniu Biało-Czerwonych kwalifikacje. Liczyliśmy szczególnie na Kota, który w ostatnim czasie prezentował znakomitą formę. Wygrał Letnie Grand Prix, wygrał czwartkowe kwalifikacje. I nowy lider naszej kadry nie zawiódł. W pierwszym w sezonie konkursie wypadł bardzo dobrze, w obu seriach oddając dwa długie, równe skoki. Do podium – pierwszego w karierze – to jednak nie wystarczyło. Kot uplasował się na piątym miejscu, wyrównując swe życiowe osiągnięcie. Być może lepiej będzie jutro, choć oczywiście i za dziś zawodnikowi należą się gratulacje.
W gorszych nastrojach kończyli zmagania pozostali reprezentanci Polski – przynajmniej ci mający aspiracje do odgrywania czołowych ról w pucharowych zawodach. Szczególnie – Kamil Stoch. W pierwszej serii dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi wylądował daleko, na 137. metrze, ale przy lądowaniu popełnił mały błąd, uciekła mu narta, nie utrzymał równowagi i się wywrócił. Byłby bardzo wysoko, a tak musiał pożegnać się z marzeniami o dobrym wyniku. Co prawda do drugiej serii się zakwalifikował, ale zajął odległe, 26. miejsce. Szkoda, lecz Stoch jest w formie – przynajmniej takiej, by włączać się do rywalizacji o czołowe lokaty.
Po pierwszej serii siódmą pozycję zajmował Piotr Żyła. Miał widoki na poprawę, na jeszcze wyższą, lecz drugi swój skok kompletnie popsuł. Uzyskał 12,5 metra mniej i spadł zdecydowanie w klasyfikacji.
Nieźle wypadł Dawid Kubacki, słabiej Stefan Hula, choć i on znalazł się w finałowej serii, co nie udało się Klemensowi Murańce i Aleksandrowi Zniszczołowi.
Dzisiejszy konkurs stał na bardzo wysokim poziomie. Nie brakowało w nim wspaniałych, ponad 140-metrowych skoków, nie brakowało wielkich emocji i dramatów. Po pierwszej serii prowadził obrońca Kryształowej Kuli, Peter Prevc. Wypracował sobie wyraźną przewagę nad konkurentami, wydawało się, że nic i nikt nie odbierze mu kolejnego zwycięstwa. Ale nie wygrał… W drugiej probie też poszybował co prawda bardzo daleko, lecz nie ustał lądowania, wywrócił się i pierwszą lokatę stracił. Spadł na trzecią. Mimo to nie czuł wielkiego zawodu, bo wszystko… zostało w rodzinie. Z nieszczęścia starszego brata skorzystał bowiem młodziutki Domen, który po wspaniałym finałowym skoku – wykorzystując upadek Petera – awansował aż na pierwsze miejsce, odnosząc pierwsze w karierze zwycięstwo w Pucharze Świata.
Wyniki: 1. Domen Prevc (Słowenia) 321,8 pkt (138<5+140,5), 2. Severin Freund (Niemcy) 318,3 (140+140), 3. Peter Prevc (Słowenia) 310,6 (143+140,5), 4. Manuel Fettner (Austria) 304,5 (142+133), 5. Maciej Kot 303,7 (141+135)… 16. Dawid Kubacki 291,4 (135,5+138), 17. Piotr Żyła 289,7 (140,5+128), 26. Kamil Stoch 276,1 (137+136), 27. Stefan Hula 270,1 (132,5+131,5).