Kolejny „skorupiak” trafi do armii
Środa, 5 grudnia 2012 (14:59)Ogromne zainteresowanie towarzyszy pokazom produktów wojskowych Huty Stalowa Wola. Dzisiaj na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Nowej Dębie 10 delegacji zagranicznych, rozważających zakup uzbrojenia w stalowowolskiej hucie, obserwowało działania poligonowe i próby strzeleckie jednego z najnowszych wyrobów podkarpackiej firmy - moździerza samobieżnego 120 mm Rak.
Samobieżny moździerz Rak to najnowocześniejszy tego typu sprzęt na świecie wyposażony w elektroniczne sterowanie. Ma być wizytówką możliwości, a także szlagierem eksportowym Huty Stalowa Wola. Sprzęt o podobnych parametrach produkuje zaledwie kilka firm na świecie.
– To fenomenalne urządzenie, którym chciałby dysponować każdy dowódca. Zastosowano w nim szereg unikatowych, innowacyjnych rozwiązań. Takiego sprzętu nie ma nikt na świecie. Myślę, że co najmniej kilkadziesiąt armii świata jest zainteresowanych samobieżnym moździerzem Rak – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Bartosz Kopyto, pełnomocnik Zarządu Huty Stalowa Wola SA. Z uwagi na tajemnicę negocjacji nie ujawnił jednak szczegółów.
Wieża artyleryjska Rak może pracować zarówno na podwoziu kołowym, jak również gąsienicowym. Zaletą, a zarazem nowością tego sprzętu, jest możliwość w pełni automatycznego ładowania amunicji w każdym położeniu lufy, a do tego jest on niezwykle szybki. Do wielu zalet Raka należy zaliczyć także to, że po oddaniu strzału moździerz może szybko zmieniać pozycję, co czyni go nieuchwytnym dla wroga. Do obsługi pojazdu wystarczą dwie osoby łącznie z kierowcą. Ponadto moździerz jest wyposażony w najnowocześniejszy komputerowy system nawigacji umożliwiający precyzyjne kierowanie ogniem. Efektem jest celność strzału z odległości 15 kilometrów.
Przy budowie moździerza Rak wykorzystano doświadczenie polskich żołnierzy, którzy brali udział w misjach w Iraku i Afganistanie. W HSW dobiega końca program badawczo-rozwojowy dotyczący samobieżnego moździerza Rak, który wkrótce powinien trafić na wyposażenie polskiej armii.
- Po zakończeniu programu będziemy gotowi do produkcji seryjnej. Dopiero wówczas powinna pojawić się informacja MON dotycząca szczegółów: iloma moździerzami tego typu resort obrony jest zainteresowany i ile sztuk tej broni trafi w najbliższych latach do polskich jednostek artyleryjskich – wyjaśnia Bartosz Kopyto.
Samobieżny moździerz Rak to kolejny ze „skorupiaków” produkowanych w Stalowej Woli. Przypomnijmy, że z końcem listopada MON otrzymał osiem pierwszych egzemplarzy samobieżnych armatohaubic kaliber 155 mm Krab. Do 2016 r. HSW ma dostarczyć polskiej armii kolejnych 16 krabów oraz wozy dowodzenia i wozy amunicyjne. Ten kontrakt opiewa na ok. 550 mln złotych. Huta liczy także na eksport swojego sprzętu. Zakupem jest zainteresowanych 10 państw. Ich przedstawiciele uczestniczyli dzisiaj zarówno w pokazie projektowo-statycznym, jak i w pokazie dynamicznym na poligonie w Nowej Dębie. Mieli okazję zobaczyć, jak w warunkach polowych spisuje się tak komplementowany samobieżny moździerz Rak.
Mariusz Kamieniecki