• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

ANR nie spełnia swojej roli

Środa, 5 grudnia 2012 (11:22)

Przeciwko wyprzedaży polskich gruntów rolnych zagranicznym podmiotom i zmniejszeniu dopłat unijnych dla części gospodarstw rolnych protestują rolnicy w Szczecinie. Przed siedzibą Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) w Szczecinie rozpoczęło akcję protestacyjną blisko tysiąc rolników.

- Postulaty przez cały czas się rodzą nowe na skutek działań rządu lub ich braku. Zasadniczo głównym powodem manifestacji jest obrót nieruchomościami i sprzedaż ziemi w ręce obcego kapitału poprzez tzw. słupy, które działają na rzecz osób trzecich – informuje NaszDziennik.pl Edward Kosmal, przewodniczący Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjnego Rolników województwa zachodniopomorskiego.

Wskazuje, że „ten proceder w województwie zachodniopomorskim jest nagminny”. - Dyrekcja Agencji Nieruchomości Rolnych nie stosuje się do zaleceń pokontrolnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Dla niej najważniejsza jest sprzedaż – zaznacza Kosmal.

"Słup" to osoba podstawiona przez pewien podmiot, która zamierza wziąć udział w przetargu na ziemię będącą w dyspozycji ANR. - Tzw. słupy są wytworem Agencji, ponieważ podbijają cenę i ziemia przechodzi w ręce obcego kapitału. Do tego wchodzą podmioty w postaci biznesu rodzinnego, funduszy inwestycyjnych, które w perspektywie mają się zająć ziemią do około 2016 r. W efekcie rolnicy nie wygrywają przetargów, a gospodarstwa nie są powiększane. Od kilku lat statystyka nie drgnęła. Jest na tym samym poziomie, czyli ANR w swojej roli się nie spełnia -  zauważa przewodniczący.

Rolnicy protestują też przeciwko obniżeniu unijnych dopłat bezpośrednich, które „dotyczy 80 proc. gruntów województwa zachodniopomorskiego”. - Poza tym składki zdrowotne, KRUS, zapowiedź podatku dochodowego, zagrożenie rolnictwa przez ekspansję GMO, perspektywa Wspólnej Polityki Rolnej 2014-2020 – tych problemów coraz więcej narasta. Ani władze woj. zachodniopomorskiego, ani urząd marszałkowski tym się nie interesują. ANR uważa natomiast, że sytuacja jest dobra – ubolewa Kosmal.

Rolnicy z zachodniego Pomorza są zdesperowani. W akcji protestacyjnej biorą udział m.in. NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidulanych i kółka rolnicze.  – Wspierają nas związki branżowe plantatorów buraka cukrowego, ziemniaka skrobiowego i ekologiczne. Wszyscy idziemy razem – podkreśla przewodniczący.

Rolnicy swoje petycje z postulatami i oceną funkcjonowania ANR kierują do premiera Donalda Tuska, partii koalicyjnych Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, Olgierda Geblewicza, marszałka województwa zachodniopomorskiego, Marcina Zydorowicza, wojewody zachodnipomorskiego.  

 

Jacek Dytkowski