• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Unijny plan na bezpieczeństwo

Wtorek, 15 listopada 2016 (21:34)

Ministrowie spraw zagranicznych i obrony państw UE przyjęli w poniedziałek plan wzmacniania bezpieczeństwa i obrony Unii – poinformowała szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini. Zastrzegła, że nie jest to plan budowania europejskiej armii.

Szef MSZ Witold Waszczykowski powiedział po spotkaniu, że Polska jest zainteresowana jak największym udziałem UE w zapewnianiu bezpieczeństwa Europy, ale „nie może być tu żadnej rywalizacji z NATO i ze Stanami Zjednoczonymi”. Także minister obrony Antoni Macierewicz poinformował, że konkluzje przyjęte na spotkaniu „realizują główne tezy polskiego stanowiska”.

– Dziś, gdy często słyszymy o kryzysach i podziałach, wszyscy w gronie 28 państw zgodziliśmy się na plan UE w sprawie bezpieczeństwa i obrony – powiedziała Mogherini na konferencji prasowej. – To plan ambitny, konkretny i pragmatyczny. To jakościowy skok w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności UE – dodała. 

Według Mogherini, przyjęty plan będzie jedną z propozycji, która zostanie przedstawiona przywódcom państw UE na grudniowym szczycie w Brukseli, poświęconym między innymi wspólnej polityce bezpieczeństwa i obrony.

– Nie chodzi tu o budowanie armii europejskiej. Nawet NATO nie ma swojej armii. (...) Nie chodzi o stworzenie nowego unijnego naczelnego dowództwa ani o budowanie obrony terytorialnej UE – przekonywała. Jak podkreśliła, plan nie ma na celu dublowania działań NATO.

Według Mogherini, dokument określa „wspólne ambicje” UE w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności. Proponuje m.in. pogłębianie współpracy w ramach Europejskiej Agencji Obrony, rozważenie utworzenia wspólnej struktury, która będzie się zajmowała planowaniem i przeprowadzaniem unijnych misji wojskowych, usprawnienie unijnych grup bojowych, które przez dziesięć lat istnienia ani razu nie zostały użyte, a także umożliwienie podjęcia stałej współpracy wojskowej przez kraje, które chciałyby w takich działaniach uczestniczyć. Zgodnie z planem państwa UE miałyby też współpracować w dziedzinie rozwijania swoich zdolności obronnych, co pozwoliłoby na spore oszczędności. 

Zdaniem Waszczykowskiego, strategia UE – na wzór natowskiej – powinna brać pod uwagę zagrożenia ze wszystkich stron, zarówno z południa, jak i ze wschodu.

– Musi to być też strategia, która uwzględnia interesy bezpieczeństwa, szczególnie interesy gospodarcze i przemysłów obronnych poszczególnych państw europejskich, tak by nie dochodziło do przejmowania przemysłów obronnych mniejszych czy średnich państw przez państwa większe – dodał.

Szef MSZ oświadczył, że Polska jest otwarta na usprawnienie grup bojowych UE.

– Jesteśmy też za strukturami centralnymi, pod warunkiem, że wszystkie państwa będą dopuszczone do tych struktur. Jesteśmy przeciwni temu, by w takich strukturach przeważały jakieś kwartety, kwintety czy inne ograniczone formaty. To muszą być demokratyczne rozwiązania – powiedział.

Minister obrony Antoni Macierewicz powiedział, że podczas spotkania zostało podkreślone, że ściana wschodnia jest tak samo ważnym dla UE obszarem zainteresowania w sferze obrony i wsparcia, jak flanka południowa.

– Zostało podkreślane także to, że wysiłki i działania, jakie podejmujemy w tej sferze, nie mogą być w żadnym wypadku alternatywą dla zobowiązań, jakie mamy w ramach NATO, a muszą być komplementarne i szczególnie rozwijane w tych sferach, w których NATO nie realizuje swoich działań – powiedział Macierewicz dziennikarzom.

Dodał, że na spotkaniu poruszył także sprawę konieczności zwiększania wydatków na obronność przez państwa europejskie do co najmniej 2 proc. PKB.

– Polska jest jednym z nielicznych europejskich krajów NATO, które spełniają ten warunek – zauważył.

We wtorek ministrowie obrony państw UE mają rozmawiać w Brukseli m.in. o współpracy z NATO i wdrażaniu wspólnej deklaracji podpisanej na szczycie Sojuszu w Warszawie.

RS, PAP