Włosi zaskoczeni zwycięstwem Trumpa
Środa, 9 listopada 2016 (11:39)Szok, niepokój o przyszłość, niepewność polityki zagranicznej – takie opinie dominują w mediach we Włoszech w środę po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA. Komentatorzy zastanawiają się, czy Trump będzie zachowywał się tak, jak w kampanii.
Świat dokonuje zwrotu w stronę, którą trudno przewidzieć – podkreślano podczas debaty zorganizowanej przez dziennik „Corriere della Sera”.
– Jeśli nowy prezydent będzie zachowywał się tak, jak wtedy, gdy był kandydatem, będziemy w ogromnych kłopotach - powiedział w studiu w redakcji gazety publicysta Beppe Severgnini. Zauważył, że na wiadomość o wyniku wyborów bardzo wielu Amerykanów przeżywa obecnie ciężkie chwile.
– Musimy wspierać Amerykę z całych sił i być lojalnymi sojusznikami – dodał Severgnini.
Na stronie internetowej dziennika ocenia się, że Clinton poniosła „kolosalną porażkę” i została „upokorzona”.
„Zapłaciła za głównie negatywną strategię, w której jedynym nośnym argumentem było powstrzymywanie rywala, przedstawianego jako uzurpator, niebezpieczny szarlatan bez żadnych kompetencji i przygotowania” – zaznacza się w jednym z komentarzy.
Tak zbudowana kampania – według oceny komentatora „Corriere della Sera” – to „zbyt mało wobec rozbrajającej, wulgarnej i agresywnej prostoty rywala, zdolnego dotrzeć do serca kraju, rozżalonego i oburzonego”.
Zauważa się, że klęska Hillary Clinton jest „smutna i samotna”, także dlatego, że podczas kampanii nie potrafiła ona być „szczera i nie umiała nawiązać kontaktu z opinią publiczną”.
„To jednak także porażka Baracka Obamy, którego dziedzictwo jest poważnie zagrożone” – ocenia dziennik, według którego „z totalnie republikańskim Kongresem Trump może rozmontować kawałek po kawałku wszystkie polityczne zdobycze Obamy”.
Wyraża też opinię, iż w kampanii wyborczej kandydatki Demokratów zlekceważono skutki ujawnionych skandali, od sprawy jej e-maili po budzącą wątpliwości fundację.
Szukając przyczyn tego, dlaczego nie potwierdziły się przedwyborcze sondaże wskazujące przewagę Hillary Clinton, komentatorzy w telewizji RAI News 24 powiedzieli, że ankietowani wyborcy nie chcieli przyznać się do tego, że będą głosować na Donalda Trumpa.
O wielkiej klęsce firm sondażowych mówi też publicysta dziennika „La Repubblica” Vittorio Zucconi z Waszyngtonu. W jego ocenie, „niema Ameryka odzyskała głos w Trumpie”. Wybrał go, w jego opinii, kraj, który widzi się, gdy wyjeżdża się z wielkich miast. Jako główny powód przegranej Clinton wskazał jej niezdolność do rozmowy z ludźmi.
Media przytaczają też słowa byłego premiera Włoch Enrico Letty, który wynik wyborów uznał za „największe pęknięcie polityczne od czasów upadku muru berlińskiego i wielką pobudkę dla Europy”.
RS, PAP