• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Spore zamieszanie z Brexitem

Piątek, 4 listopada 2016 (11:35)

W przyszłości decyzja brytyjskiego Wysokiego Trybunału ws. Brexitu może być traktowana jak kamień milowy w historii demokracji. Jednak obecnie wprowadziła spore zamieszanie – czytamy w piątkowym komentarzu redakcyjnym dziennika „New York Times”.

W czwartek brytyjski Wysoki Trybunał (High Court) orzekł, iż skoro w 1972 roku to Parlament zadecydował o wejściu Zjednoczonego Królestwa w skład Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej (późniejszej Unii Europejskiej), rząd nie może podjąć decyzji o wyjściu kraju z Unii bez zgody parlamentu, mimo że w czerwcowym referendum 51,8 proc. wyborców opowiedziało się za opuszczeniem Wspólnoty.

Rząd Theresy May zapowiedział już apelację w tej sprawie. Jednak „jeśli Sąd Najwyższy (...) podtrzyma wyrok, proces wyjścia (Wielkiej Brytanii z UE) może się bardzo skomplikować, opóźnić, a nawet zostać zablokowany” – ocenia „NYT”.

„Trudno sobie wyobrazić, że w kontekście wyniku referendum parlamentarzyści nie czuliby się zobligowani do wypełnienia decyzji Brytyjczyków, nawet jeśli czerwcowe głosowanie nie było prawnie wiążące” – zauważa redakcja gazety.

W komentarzu podkreślono jednak, że „polityczne kalkulacje mogą się zmienić, a ustawodawcy, nie mogąc zablokować Brexitu, mogą domagać się możliwości kontroli strategii, według której negocjowane będzie wyjście Wielkiej Brytanii ze Wspólnoty”. Dziennik nie wyklucza, że w Zjednoczonym Królestwie zostaną rozpisane przedterminowe wybory parlamentarne.

Czwartkowy wyrok „to kolejne zawirowanie” w tej sprawie, „która głęboko podzieliła Brytyjczyków” – czytamy. Ale „NYT” zauważa również, że decyzja ta „dodała bardzo potrzebnej przejrzystości – demokratycznej i prawnej”.

„Data referendum została wyznaczona w lutym przez (ówczesnego) premiera Davida Camerona, który liczył, że uciszy to zwolenników Brexitu w jego Partii Konserwatywnej. Ale głosowanie przekształciło się w żarliwy plebiscyt na temat globalizacji, trudności gospodarczych, migracji, tożsamości i innych problemów, które podburzyły obywateli nie tylko w Wielkiej Brytanii, lecz także w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Cameron przegrał głosowanie i stracił pracę” – komentuje „NYT”.

Według dziennika, w czasie kampanii referendalnej „zwolennicy Brexitu jak mantrę powtarzali, że Zjednoczone Królestwo oddało zbyt dużo władzy Brukseli oraz że brytyjski parlament musi »odzyskać kontrolę« nad sprawami krajowymi”. „Decyzja Trybunału wpisuje się w tę logikę – czytamy w ”NYT„. ”Tylko parlament ma uprawnienia, by zmienić brytyjskie prawo, więc tylko on może zadecydować o wyjściu ze Wspólnoty„.

”I choć będzie apelacja, wyrok Trybunału już uwypuklił to, co ukazują decyzja o Brexicie oraz ruchy populistyczne w Europie i Stanach Zjednoczonych: że wybierani w demokracjach przedstawicielskich urzędnicy uchylają się od odpowiedzialności za trudne decyzje, na ich własne ryzyko i na ryzyko ich krajów. Brytyjski Sąd Najwyższy może mieć inną interpretację w kwestii tego prawnego precedensu, ale wydźwięk tej politycznej lekcji się nie zmieni„ – konkluduje ”NYT„. 

RS, PAP