• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Meronk walczy o European Tour

Piątek, 4 listopada 2016 (05:33)

Adrian Meronk, najlepszy polski golfista, rozpocznie jutro walkę o awans do zawodowego cyklu European Tour w przyszłym sezonie. Jeśli mu się powiedzie, dokona czegoś historycznego.

Historię polskiego golfa Meronk pisze już zresztą od ładnych paru lat. Sam ma 23. Ostatnie spędził w USA, konkretnie na uczelni East Tennessee State University, gdzie w latach 2012-2016 występował w drużynie The Buccaneers Tennessee. Był objęty najbardziej prestiżowym programem stypendialnym dla największych golfowych talentów na świecie. W październiku przeszedł na zawodowstwo. Warunek konieczny, bo w golfie zarabiać pieniądze, rywalizować w największych turniejach, m.in. igrzyskach olimpijskich. Gdy zdecydował się na ten krok, zajmował niezwykle wysokie, ósme miejsce w Światowym Rankingu Golfistów-Amatorów (WAGR). Tak wysoko nie był do tej pory klasyfikowany żaden nasz reprezentant.

– Ostatnie lata były dla mnie bardzo udane i najważniejsze, że z każdym kolejnym rokiem robiłem widoczny postęp. Cztery lata spędzone na uczelni w Stanach Zjednoczonych dały mi bardzo wiele. Mogłem rywalizować na wysokim poziomie w mocno obsadzonych turniejach, co przekładało się na występy w innych startach, poza akademicką ligą NCAA. Mam na myśli m.in. Palmer Cup czy tegoroczny British Amateur – powiedział wrocławianin.

Kilka tygodni temu zadebiutował w zawodowym golfie i to od razu w legendarnym Alfred Dunhill Links Championship w ramach cyklu European Tour. Początek wypadł imponująco, bo w parze z Johanem Eliaschem uplasował się na drugim miejscu w rywalizacji drużynowej. Nie trzeba dodawać, że Polska jeszcze nie miała swojego przedstawiciela w imprezie tej rangi.

Teraz Meronk marzy o stałym miejscu w European Tour w przyszłym sezonie. Pierwszy krok może wykonać już dziś, bo właśnie w piątek rozpocznie zmagania w drugiej rundzie Qualifying School na polu Campo de Golf El Saler w Walencji. Pierwsza runda kwalifikacji odbyła się we wrześniu, ale Polak mógł pominąć ten etap ze względu na wysoką pozycję rankingową w rankingu WAGR.

W ramach drugiej rundy Q School w Hiszpanii odbędą się cztery turnieje kwalifikacyjne. Ten w Walencji, z udziałem Meronka, rozegrany zostanie na obiekcie położonym nad brzegiem Morza Śródziemnego, mającym opinię bardzo wymagającego. W kolejnym, finałowym etapie (12-17 listopada na polu PGA Catalunya) znajdzie się około 80 najlepszych zawodników.

– Przez ostatnie tygodnie koncentrowałem się wyłącznie na starcie w Walencji. Trenowałem bardzo ciężko z nadzieją, że kolejny szczyt formy osiągnę właśnie na początku listopada. Najbliższy turniej ma dla mnie niezwykle istotne znaczenie. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, w przyszłym sezonie na stałe zagoszczę w European Tour i taki mam teraz cel. Jadę do Hiszpanii z konkretnym zadaniem do wykonania – powiedział Meronk.

Wrocławianin wierzy, że w niedalekiej przyszłości stanie w jednym szeregu z największymi sławami tej dyscypliny sportu.

– Gdybym w to nie wierzył, w ogóle nie uprawiałbym sportu. Myślę, że każdy chce być najlepszy w tym, co robi. Golf jest bardzo nieprzewidywalny i ciężko z góry założyć, że za rok czy dwa będzie się w światowej czołówce. Trzeba robić swoje i konsekwentnie realizować plan. W moim przypadku przynosi to efekty, które na razie mnie satysfakcjonują – podkreślił.

Piotr Skrobisz