Przy pustych trybunach
Środa, 2 listopada 2016 (12:55)Szanujemy Legię, wiemy, że to niebezpieczny zespół, zdolny wykorzystać swoje okazje – powiedział przed dzisiejszym meczem w Warszawie trener piłkarzy Realu Madryt Zinedine Zidane. Meczem, który nijak nie będzie przypominał pojedynku toczonego w Lidze Mistrzów, bo odbędzie się przy pustych trybunach.
Jeszcze kilka tygodni temu fani stołecznego klubu szykowali się na dzisiejszy mecz jak na największe sportowe święto. Perspektywa przyjazdu Realu wywoływała bowiem gigantyczne emocje, wszystkie bilety zostały wyprzedzane błyskawicznie, ale niestety – kibice na trybunach stadionu przy Łazienkowskiej nie usiądą. UEFA go bowiem zamknęła, karząc w ten sposób Legię za zachowanie części jej kibiców podczas spotkania z Borussią Dortmund.
– Czujemy z tego powodu zawstydzenie. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Decyzja UEFA była trudna, lecz musieliśmy się jej podporządkować. Mecze bez publiczności są jak gra na obcym stadionie. Niby mury te same, ale bez duszy, jaką są kibice. Mam nadzieję, że jak Real przyjedzie na Łazienkowską raz jeszcze, przekona się, jakich naprawdę mamy fanów – powiedział Jacek Magiera, trener mistrzów Polski.
W trzech dotychczasowych spotkaniach w grupie F Legia doznała trzech porażek. Rozpoczęła od kompromitującego 0:6 z Borussią, potem było 0:2 ze Sportingiem Lizbona, wreszcie 1:5 z Realem. Za ten ostatni występ, paradoksalnie, warszawianie zebrali najwięcej ciepłych słów. Owszem, zostali rozbici, ale walczyli i nie dali się rywalom stłamsić. Zeszli z boiska w poczuciu uczciwie wykonanej pracy.
Czy dziś mogą pokusić się o sensację? Każdy inny wynik niż zwycięstwo „Królewskich” byłby ogromną. Real ma przewagę w każdym aspekcie, nie ma nawet chyba sensu ich wyliczać.
– Analizując mecz w Madrycie, doszliśmy do wniosku, że grając w Lidze Mistrzów, trzeba zwracać uwagę na detale – jedną sekundę spóźnienia, szybkość podjęcia decyzji. Będziemy starali się grać skutecznie, jeśli chodzi o działania w obronie i w ataku. Po raz pierwszy od dawna będę miał do dyspozycji wszystkich zawodników, całą kadrę. Na Real nikogo nie trzeba motywować, przeciwnie, trzeba uważać, żeby piłkarzy nie przemotywować – przyznał Magiera.
Wieczorny pojedynek będzie setnym Zidane'a w roli trenera „Królewskich”. Nie trzeba dodawać, jakiego prezentu od podopiecznych się spodziewa.
– Szanujemy Legię, wiemy, że to niebezpieczny zespół, zdolny wykorzystać swoje okazje. Miała je w pierwszym spotkaniu, teraz zapewne również będzie mieć. Mamy świadomość, że nie ma meczu, w którym rywal nie sprawia żadnych problemów. One zawsze będą, dlatego zawsze zachowujemy koncentrację i mobilizację. Nie powiem, kto konkretnie z Legii podobał mi się w Madrycie, kto pozostał w mojej pamięci na dłużej. Widziałem prawie wszystkie mecze mistrzów Polski w tym sezonie i wyciągnąłem odpowiednie wnioski – podkreślił Francuz.
Piotr Skrobisz