CETA w ekspresowym tempie
Niedziela, 30 października 2016 (20:22)Unia Europejska i Kanada podpisały w niedzielę w Brukseli kompleksową umowę gospodarczo-handlową CETA. Zniesie ona prawie 99 procent ceł we wzajemnym handlu, większość barier pozataryfowych i zliberalizuje handel usługami.
Podpisy pod dokumentem złożyli premier Kanady Justin Trudeau, szef Rady Europejskiej Donald Tusk, przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker oraz premier pełniącej obecnie przewodnictwo w UE Słowacji Robert Fico.
W niedzielę podpisano także porozumienie o strategicznym partnerstwie pomiędzy UE a Kanadą (w skrócie SPA), które ma być podstawą do rozszerzenia współpracy w wielu dziedzinach, w tym w sferze polityki zagranicznej, bezpieczeństwa i obronności, energii i ochrony klimatu czy mobilności.
Jak podkreślił szef Rady Europejskiej Donald Tusk, znaczenie umowy CETA znacznie wykracza poza sprawy handlowe.
– Podjęte dziś decyzje pokazują, że dezintegracja wspólnoty nie musi być trwałą tendencją, że wciąż mamy dość siły i determinacji – przynajmniej część z nas – by przeciwstawić się fatalizmowi na temat upadku naszego politycznego świata. W tym szczególnym momencie historii UE ten pozytywny sygnał wiele znaczy – powiedział Tusk na konferencji prasowej.
Premier Kanady Justin Trudeau ocenił, że zawarcie umowy CETA „otwiera nowy rozdział w relacjach między UE a Kanadą”. Przekonywał, że mieszkańcy UE i Kanady niemal natychmiast odczują korzyści płynące z porozumienia. Jak wskazał, dla UE Kanada jest dopiero 12. wśród najważniejszych partnerów handlowych, zaś dla Kanady Unia jest drugim najważniejszym partnerem.
– Porozumienie opiera się też na zasadzie, że musimy utrzymać wspólne standardy i działać dla dobra publicznego. Dlatego twardo negocjowaliśmy, by zapewnić zapisy dotyczące ochrony praw pracowniczych, odpowiedzialne inwestycje, bezpieczeństwo żywności i konsumentów i zarządzania zasobami naturalnymi – powiedział Trudeau. – CETA odzwierciedla wartości i ambicje, podzielane przez UE i Kanadę – dodał.
Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker podkreślił, że zapewniona przez umowę eliminacja niemal wszystkich ceł przyniesie europejskim eksporterom dóbr przemysłowych i rolnych oszczędności rzędu blisko 500 mln euro rocznie.
– Jednocześnie chronimy wszystko, na czym zależy mieszkańcom UE i Kanady: przyzwoite warunki w miejscu pracy, zdrowie i bezpieczeństwo, różnorodność kulturową, jakość środowiska – zapewnił.
Jak podkreślił, porozumienie ustanawia standardy dla innych umów handlowych, które negocjuje UE.
Umowa budzi spore obawy wśród organizacji pozarządowych, związków zawodowych i obrońców środowiska. W niedzielę przed budynkiem Rady UE, gdzie odbywał się szczyt Unia – Kanada protestowało ponad 200 przeciwników CETA, którzy zdołali przełamać policyjny kordon bezpieczeństwa i obrzucili budynek Rady workami z czerwoną farbą. Policja zatrzymała kilkanaście osób.
CETA wymaga ratyfikacji przez parlamenty krajów UE i Parlament Europejski. Większość jej zapisów, dotyczących ceł, będzie jednak stosowana tymczasowo jeszcze przed zakończeniem procesu ratyfikacji.
Niemal wszystkie cła między Unią a Kanadą znikną z dniem rozpoczęcia stosowania porozumienia. Niektóre jednak będą znoszone stopniowo przez trzy, pięć albo siedem lat. Dotyczy to np. niektórych produktów przemysłu motoryzacyjnego czy statków. Z umowy wyłączone będą szczególnie wrażliwe produkty rolne, jak kurczaki, indyki, jaja i produkty jajeczne. Umowa przewiduje też bezcłowe kwoty importowe niektórych produktów rolnych; dotyczy to np. eksportu wysokiej jakości serów z UE do Kanady czy też eksportu kanadyjskiej wieprzowiny do Unii.
Ewentualne spory na linii państwo-inwestor dotyczące stosowania umowy CETA rozstrzygane mają być poprzez arbitraż inwestycyjny (Investment Court System – ICS).
RP, PAP