• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Białoruś zaprasza polskie firmy

Poniedziałek, 24 października 2016 (20:49)

Polskie przedsiębiorstwa mogą wziąć udział w procesach prywatyzacyjnych na Białorusi – oświadczył wicepremier Mateusz Morawiecki w Mińsku, podsumowując posiedzenie Polsko-Białoruskiej Międzyrządowej Komisji ds. Współpracy Gospodarczej.

 

– Być może będziemy brali udział w procesach prywatyzacyjnych na Białorusi, zostaliśmy do tego zaproszeni. Będziemy o tym rozmawiać w Polsce z przedsiębiorcami, to także jest szerokie pole do współpracy, które się tutaj otwiera – powiedział Morawiecki, który z białoruskim wicepremierem Michaiłem Rusym kierował pracami komisji. 

Polski wicepremier podkreślił, że jego wizyta w Mińsku, w czasie której spotkał się także z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką i premierem Andriejem Kabiakouem, była „pełna nie tylko gościnności, ale też konkretów”.

– Jest wola rozwiązywania problemów, widziałem ją w trakcie każdego z tych spotkań – powiedział.

Wskazał też, że rozwojem współpracy gospodarczej między Polską i Białorusią są zainteresowani sami przedsiębiorcy. Podkreślił, że na zainaugurowane dzisiaj w Mińsku XX Polsko-Białoruskie Forum Gospodarcze „Dobrosąsiedztwo 2016” przybyło kilka razy więcej firm niż w poprzednich latach. 

Ze względu na położenie geograficzne i sytuację polityczną Polska i Białoruś „mogą być znakomitymi partnerami w tranzycie i w handlu z ogromnymi obszarami gospodarczymi” – wskazał i podkreślił, że Polska może pomóc Białorusi wchodzić na rynki unijne, zaś Białoruś Polsce – na rynki Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Wicepremier Rusy przytoczył słowa Morawieckiego o tym, że granica polsko-białoruska jest „bramą Zachód-Wschód i Wschód-Zachód”.

– Powinniśmy wykorzystać nasze położenie – zaznaczył.

Podsumowując obrady komisji, Rusy oświadczył, że dotyczyły one 15 bloków współpracy; „przeanalizowano wszystkie możliwe kierunki: przemysł, budownictwo, przetwórstwo ropy naftowej, budowę maszyn”. Podkreślił, że od początku 2016 r. obroty handlowe między naszymi krajami wzrosły o blisko 10 proc. w stosunku do poprzedniego roku i takie tempo należałoby utrzymać w kolejnych latach.

– W tym roku nasze obroty handlowe przekroczą 2,5 mld dol., a w ciągu dwóch lat postawiliśmy sobie cel przekroczenia 4 mld dolarów – mówił białoruski wicepremier.

Wśród najważniejszych dziedzin współpracy Rusy wymienił rozwój infrastruktury i budowę korytarzy transportowych.

– Musimy być gotowi na wielkie projekty, takie jak Nowy Jedwabny Szlak – zaznaczył.

Dodał, że odtąd obrady komisji będą się odbywać nie raz, lecz dwa razy w roku. 

Obaj wicepremierzy mówili o tym, że niektóre kwestie sporne udało się rozwiązać już w trakcie poniedziałkowych rozmów.

– Ustaliliśmy też, że powstanie coś w rodzaju gorącej linii, hotline, która pozwoli nam reagować na bieżąco na jakiekolwiek nieprawidłowości – poinformował Morawiecki.

Wicepremier mówił też o rządowych instrumentach wsparcia eksportu.

– Ze strony polskiej zbudowaliśmy specjalne fundusze w ramach Banku Gospodarstwa Krajowego, Korporacji Ubezpieczeń Kredytowych. Są to instrumenty handlu międzynarodowego, które do tej pory nie były dostępne dla eksporterów, w tym na Białoruś, w takiej wysokości – 30 mld złotych. Białoruś jest już na trzecim miejscu wśród wszystkich krajów, które wspieramy przez instrumenty trade finance – instrumenty handlu zagranicznego –oświadczył. 

Wcześniej, w trakcie rozmów z Morawieckim, premier Białorusi ocenił, że oba kraje robią „duży krok w rozwoju wzajemnych relacji”. Oświadczył, że Mińsk byłby zainteresowany sprzedażą do Unii Europejskiej energii elektrycznej pochodzącej z budowanej na Białorusi elektrowni atomowej w Ostrowcu.

– Polska mogłaby ją kupować dla siebie lub przesyłać dalej, do krajów UE – powiedział.

Kabiakou poprosił polskiego wicepremiera o pomoc w zorganizowaniu jeszcze w tym roku „pełnowymiarowej rundy negocjacji z UE w sprawie warunków wstąpienia Białorusi do Światowej Organizacji Handlu (WTO)”. Zaznaczył, że Białoruś nie chce wstępować do tej organizacji „za wszelką cenę”, ale „obecnie jest dogodny moment i zainteresowana jest tym nie tylko sama Białoruś, ale także szereg państw członkowskich WTO”.

RP, PAP