Związek Polaków na Ukrainie wciąż nie ma szefa
Poniedziałek, 3 grudnia 2012 (14:32)Związek Polaków na Ukrainie nie zdołał wyłonić nowego szefa organizacji. VII Kongres, który obradował w weekend w Kijowie, nie zaakceptował wyboru na prezesa Antoniego Stefanowicza, który wygrał głosowanie zaledwie jednym głosem przewagi.
- Podczas kongresu doszło do rozłamu, który doprowadził do unieważnienia wyborów. Teraz należałoby je powtórzyć, czyli zwołać nowy kongres, jednak na to nie ma na razie środków - powiedział Stanisław Panteluk.
Delegaci planowali, że powtórzą głosowanie drugiego dnia kongresu, czyli w niedzielę. - Niestety, nie udało się zebrać wymaganego kworum - wyjaśnił Panteluk.
Stanisław Kostecki, były prezes ZPnU, uważa, że Stefanowicz nie ma w tej sytuacji prawa reprezentowania organizacji jako jej szef. - Będziemy domagać się jego ustąpienia - powiedział.
ZPnU to największe zrzeszenie organizacji polskich, które działa przede wszystkim we wschodniej części kraju.
Uczestnicy kongresu zastanawiali się, w jaki sposób rozwiązywać problemy, z którymi boryka się polska społeczność na Ukrainie. Najważniejszym z nich jest brak finansowania mniejszości narodowych ze strony państwa ukraińskiego oraz brak jedności wśród organizacji reprezentujących Polaków.
- Istnieje między nami jakaś niezdrowa rywalizacja, a chodzi o to, by współpracować - mówił podczas obrad Stefanowicz, który pełnił obowiązki prezesa ZPnU od roku. Poprzedni zjazd związku odbył się sześć lat temu w Winnicy.
ZPnU to zrzeszenie 104 organizacji polskich z 25 tysiącami członków i siedzibą w Kijowie. Ostatni spis powszechny, przeprowadzony na Ukrainie w 2001 roku wskazał, że mniejszość polska w tym kraju liczy 144 tysiące osób.