Rolnicy przeciw CETA
Czwartek, 20 października 2016 (20:43)Polscy rolnicy są przeciwni pospisywaniu umowy gospodarczej między Unią Europejką i Kanadą – powiedział senator Jerzy Chróścikowski (PiS), przewodniczący NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. W Senacie odbyła się debata na temat skutków wejścia w życie umowy CETA.
Długa debata w Senacie o CETA świadczy o tym, jak duże kontrowersje wzbudza ta umowa. Senator Chróścikowski przypomniał, że rolnicza „Solidarność” przyjęła uchwałę w sprawie niepodpisywania przez Polskę umowy CETA. I decydowały o tym względy ekonomiczne i bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Chróścikowski zwrócił uwagę na to, że takie umowy jak CETA to próba zmian w regulacjach handlowych poza strukturami Światowej Organizacji Handlu (WTO). I gdy nie udało się wypracować światowego porozumienia, Unia Europejska, USA i inne kraje, które chcą liberalizacji, poszły w kierunku rozmów bilateralnych. Ale rolnicy mają krytyczny stosunek do tych negocjacji.
– Obawiamy się, jak się obawiają rolnicy w wielu regionach świata, że ta globalizacja doprowadzi do wielkich decyzji podejmowanych przez wielkie koncerny, które już dzisiaj decydują o wielkich obszarach gospodarstw rolnych i eliminują z funkcjonowania gospodarstwa rodzinne. Europa jest oparta głównie na gospodarstwach rodzinnych. Europa ma obawy – podkreślił szef rolniczej „Solidarności”.
I zwrócił uwagę, że podobnym zagrożeniem jest negocjowana teraz umowa handlowa i inwestycyjna z USA (TTIP). Bardziej przychylne CETA są za to np. Niemcy i Francuzi, którzy liczą, że będą sprzedawać za Ocean więcej żywności, zwłaszcza wina i serów.
Tymczasem rolnicy polscy i z innych krajów europejskich krajów, gdzie przeważają nieduże gospodarstwa rodzinne, mocno obawiają się skutków globalizacji. Zagrożenie globalizacyjne idzie także ze Wschodu, bo np. na Ukrainie nie ma gospodarstw rodzinnych, tylko wielkie przedsiębiorstwa rolne mające po kilka tysięcy hektarów ziemi. I Ukraina już zapowiada, że jak tylko skończy się wojna, zwiększy np. produkcję zbóż do 100 mln ton i będzie chciała swoje ogromne nadwyżki eksportować.
– Ekspansja idzie. Ekspansja koncernów globalnych na nasze rolnictwo rodzime jest ogromnym zagrożeniem. Ja mogę powiedzieć, że w perspektywie kilku lat kilkaset tysięcy rolników utraci miejsca pracy, i oczywiście niemożliwe będzie znalezienie pracy w kraju. Dzisiaj mamy ponad 2 miliony emigracji polskiej – ostrzegał Jerzy Chróścikowski.
Innym ogromny zagrożeniem związanym z CETA jest możliwa ekspansja GMO do Europy.
– Nie ma w Polsce zgody na uprawę GMO – podkreślił przewodniczący Chróścikowski.
– Może trzeba było, żeby rządy nie podpisywały CETA, może trzeba było jeszcze renegocjować, zanim przyjdzie ratyfikacja. Może warto jednak było się zastanowić. Przyjęto inną zasadą – podsumował Jerzy Chróscikowski
Stan negocjacji w sprawie umowy CETA przedstawił wiceminister rozwoju Radosław Domagalski-Łabędzki. Na razie trwają prace nad wyrażeniem zgody na podpisanie tej umowy i o tym będą rozmawiali szefowie rządów unijnych – na razie zastrzeżenia do umowy CETA zgłosiły Belgia, Bułgaria i Rumunia. Ale mimo wszystko możliwe jest, że tymczasowe stosowanie CETA wejdzie w życie na wiosnę 2017 roku, a pełne wejście w życie umowy nastąpi za 3-4 lata po zakończeniu procedury ratyfikacyjnej przez wszystkie kraje UE.
Krzysztof Losz