• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Polska 15. w rankingu FIFA

Czwartek, 20 października 2016 (18:13)

Reprezentacja Polski zajmuje 15. miejsce w ogłoszonym dziś najnowszym wydaniu rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Nożnej. Tak wysoko nie była notowana jeszcze nigdy.

Do tej pory szczytowym osiągnięciem Biało-Czerwonych była 16. pozycja. Zajmowali ją dwukrotnie. Wpierw we wrześniu 2007 roku, gdy drużynę prowadził Holender Leo Beenhakker (sezon zakończyła wówczas na miejscu 21.) oraz w lipcu, tuż po Euro 2016, oczywiście już za kadencji Adama Nawałki. W sierpniu nasi tę lokatę utrzymali, w kolejnym miesiącu zanotowali nieznaczny spadek, na 17., a teraz przesunęli się na miejsce historyczne. Najwyższe w historii, 15.

To ogromne osiągnięcie, pamiętając o tym, co było jeszcze nie tak dawno. Za kadencji selekcjonera, który na rankingu żadnej uwagi nie zwracał – przynajmniej oficjalnie – przekonując, że na boisku rankingi nie grają, tylko ludzie – oczywiście chodzi o Franciszka Smudę – Polska w notowaniu FIFA spadała na łeb na szyję. Była w szóstej, siódmej, nawet ósmej dziesiątce, a wyprzedzały ją kraje, uznawane powszechnie za, bez urazy, futbolową egzotykę. Za Waldemara Fornalika ugruntowała swą pozycję, zbliżając się do dna. Kiedy pod koniec 2013 roku naszą narodową drużynę przejmował Nawałka, była ona sklasyfikowana na najgorszym w historii, 78. miejscu. To była prawdziwa katastrofa, powód do wstydu. Z każdym kolejnym notowaniem wszystko wyglądało jednak lepiej. 2013 Biało-Czerwoni zakończyli na 67. pozycji, 2014 – 63., a 2015 – 36. Dziś są już 15. drużyną świata. Awansowali dzięki dwóm październikowym zwycięstwom w eliminacjach mistrzostw świata, czyli 3:2 z Danią oraz 2:1 z Armenią.

Polacy pozostali zdecydowanie najwyżej notowaną drużyną spośród tych, które w jednej grupie rywalizują o przepustkę na mistrzostwa świata w Rosji. Ich najbliższy rywal, Rumunia, plasuje się na 34. miejscu, Dania jest 50., Czarnogóra 56., Kazachstan 90., a Armenia 125. Z tego grona Czarnogóra wykonała jednak spektakularny skok w górę, wszak przesunęła się aż o 49. pozycji. Wszystko zawdzięczała wygranym nad Kazachstanem 5:0 i, sensacyjnym, Danią 1:0.

Na samym czubie rankingu nie zmieniło się nic, bo prowadzenie zachowała Argentyna. Do licznych przetasowań doszło za to za jej placami. I tak Niemcy awansowali na drugie miejsce, Brazylia na trzecie, a na czwarte spadła Belgia. Piąte zajmuje Kolumbia, a kolejne Chile, Francja, Portugalia, Urugwaj i Hiszpania.

Ranking FIFA, jeszcze w formie cząstkowej, został po raz pierwszy opublikowany w grudniu 1992 roku. Regularnie, co miesiąc, ukazuje się od sierpnia 1993. Budzi pewne kontrowersje, kilkakrotnie przechodził reformę zasad, na podstawie których przyznawane są do niego punkty. Dziś bierze się pod uwagę wyniki poszczególnych meczów, ich rangę, siłę przeciwnika (czyli jego miejsce w notowaniu) oraz pozycję kontynentu, z którego pochodzi dany kraj.

Piotr Skrobisz