Sborna w ogniu krytyki za czerwonoarmistów
Środa, 20 czerwca 2012 (13:00)"Sowietskij Sport" ostro skrytykował reprezentację Rosji za to, że podczas pobytu w Polsce na Euro 2012 nie zdobyła się na uczczenie pamięci sowieckich żołnierzy, którzy polegli na terytorium Polski w czasie II wojny światowej.
W artykule pt.: "Spójrzcie w oczy żołnierza nad Wisłą" ten najpopularniejszy sportowy dziennik w Rosji wypomina kadrze, że w żaden sposób nie uczcili pamięci żołnierzy, którzy "oddali życie za niepodległość Polski". "Niemcy i Brytyjczycy złożyli wieńce w Auschwitz, a nasi gwiezdni chłopcy nawet nie pomyśleli o tym, by położyć chociaż bukiet polnych kwiatów na grobie czerwonoarmistów, którzy zginęli za wyzwolenie Polski" - napisano w artykule. Dziennik jednocześnie przypomniał, że "mogił takich w Polsce jest co niemiara". "600 tys. naszych rodaków oddało życie za wolność polskiej ziemi. Och, jak chciało się przypomnieć o tym naszym piłkarzom w szatni przed meczem z Polakami" - podkreślono. "I powiedzieć, że niektórzy Polacy, gdy przypomina im się o tych 600 tys., cynicznie odpowiadają: Nikt nie prosił ich, by okupowali nasz kraj" - dodaje sportowy dziennik. "Jednak nasi chłopcy nie spojrzeli w wykute w brązie oczy radzieckiego żołnierza, stojącego nad bratnią mogiłą nad Wisłą. Zamiast tego z żonami i przyjaciółkami rzucili się do butików w poszukiwaniu ciuchów" - pisze "Sowietskij Sport".
Zdaniem gazety, "sznurującym piłkarskie buty rosyjskim futbolistom" należało też przypomnieć, że "gdy rosyjskie wojska opuszczały jednoczące się Niemcy, Polacy zażądali od Rosjan myta za przejazd eszelonów".
"W odpowiedzi na to blady ze zdenerwowania dowódca Północnej Grupy Wojsk, generał-pułkownik Wiktor Dubynin wyszedł na trybunę polskiego Sejmu i w przerażającej ciszy ogromnej sali groźnie powiedział: Polacy, bracia, czy macie sumienie? A może zaczniecie pobierać od nas opłatę za każdego czerwonoarmistę, spoczywającego w waszej ziemi? Z pomysłu tego się wycofano" - relacjonuje "Sowiteskij Sport". "Ale kto mógł przypomnieć naszym chłopcom o tym? Latający Holender Dick Advocaat?" - pyta gazeta.
IK