Optymizm Nawałki
Niedziela, 2 października 2016 (20:58)Problemy zdrowotne Michała Pazdana są największym zmartwieniem Adama Nawałki, trenera piłkarskiej reprezentacji Polski, przed meczami z Danią i Armenią w eliminacjach mistrzostw świata. Poza tym selekcjoner tryska optymizmem.
Pazdan, obrońca Legii Warszawa, ma kłopoty z barkiem. Nie występuje w klubie, ale Nawałka wysłał do niego powołanie, wiedząc, jak ważnym jest ogniwem narodowej drużyny. Zawodnik stawi się jutro na zgrupowaniu, ale natychmiast uda się do gabinetu lekarskiego. Od wyników konsultacji będzie zależało, czy selekcjoner będzie mógł na niego liczyć w perspektywie najbliższych spotkań, czy też Pazdan obejrzy je z trybun.
Walkę o awans na mistrzostwa świata w Rosji Polacy rozpoczęli od falstartu, czyli remisu 2:2 w Astanie z Kazachstanem.
– W pierwszej połowie, na trudnym terenie, graliśmy dobrze, mieliśmy wszystko pod kontrolą, prowadziliśmy 2:0. A jednak zremisowaliśmy, co traktowaliśmy i traktujemy jako stratę dwóch punktów. Miałem po tym spotkaniu trochę uwag do zawodników, czekają nas rozmowy, analizy i wyciąganie wniosków, by pewne rzeczy się nie powtórzyły. Mam na myśli m.in. przygotowanie mentalne kilku piłkarzy, którym w pewnym momencie nieco puściły nerwy – przyznał Nawałka.
Trener, tak jak nie robił, tak nie ma z tego powodu robić żadnego dramatu. Trudno, co było, to było, nie da się tego zmienić, sam jest przekonany co do tego, że niezbyt udany występ i wynik jego podopiecznych dodatkowo wzmocni. – Myślę, że staniemy się po nim jeszcze mocniejsi. Mieliśmy już wcześniej kilka kryzysowych, trudnych momentów i dawaliśmy radę. Choćby przez startem eliminacji do Euro 2016, gdy po spotkaniach towarzyskich spadała nas nas wszystkich krytyka. Zapanowała wówczas ciężka atmosfera, ale daliśmy radę, teraz też sobie poradzimy – podkreślił selekcjoner, dodając, że drużyna cały czas się rozwija i idzie do przodu, staje bogatsza o nowe doświadczenia. Nawałka dodał też, czego będzie oczekiwał od zawodników – a czego być może zabrakło w Astanie: gry do ostatniego gwizdka, konsekwencji w realizacji założeń taktycznych, determinacji w działaniu.
– Nie zawsze się jednak wygrywa, taka jest piłka. Popełniliśmy kilka błędów i musimy wyciągnąć wnioski. Nadal jest dla nas najważniejsze, by utrzymywać grę pod kontrolą i pod naszymi warunkami. Liczy się to, co przed nami. Nie obawiam się, abyśmy pod jakimkolwiek względem mogli być źle przygotowani do najbliższych spotkań – powiedział Nawałka.
Selekcjoner odniósł się również do klubowej sytuacji Grzegorza Krychowiaka. Pomocnik, jeden z liderów naszej drużyny, po przeprowadzce z Sevilli do Paris Saint Germain częściej zasiada na ławce rezerwowych, niż gra.
– Często się zdarza, że zawodnik po przejściu do silniejszego zespołu nie od razu zdobywa miejsce w podstawowym składzie. Mam jednak do Grzegorza pełne zaufanie, zresztą gdy tylko dostawał szanse gry, zawsze prezentował wysoką formę – podkreślił Nawałka.
Selekcjoner przyznał natomiast, że rytu meczowego wymaga od zawodników z formacji defensywnych.
– Dlatego też, między innymi, w miejsce Bartka Salamona powołałem Pawła Dawidowicza.
Zgrupowanie przed czekającymi ich meczami Biało- Czerwoni rozpoczną jutro.
Piotr Skrobisz