Czas na finał
Piątek, 30 września 2016 (05:23)Polscy skoczkowie narciarscy zakończyli krótkie zgrupowanie w Planicy i szykują się do zaplanowanych na weekend ostatnich konkursów Letniego Grand Prix. Maciej Kot przystąpi do nich z pozycji lidera cyklu.
Za nami osiem konkursów. Biało-Czerwoni startowali we wszystkich, ale nie we wszystkich pojawili się najlepsi. Czyli Kot i Kamil Stoch. Lato to, jak wiadomo, okres przygotowań do zimy, trenowania, sprawdzania, testowania, w którym wyniki – choć oczywiście ważne – wcale nie są najważniejsze.
Mimo kilku nieobecności liderem LGP wciąż pozostaje Kot, który ma na koncie 380 punktów i całkiem sporą przewagę nad Niemcem Andreasem Wellingerem (285) i Japończykiem Taku Takeuchim (266). Na siódmej pozycji plasuje się Stoch (215).
W sobotę w austriackim Hinzenbach i w niedzielę w niemieckim Klingenthal odbędą się dwa ostatnie konkursy. Wystąpi w nich siódemka Polaków, prócz Kota i Stocha także Dawid Kubacki, Klemens Murańka, Piotr Żyła, Stefan Hula i Jakub Wolny.
Nasi ostatnie dni spędzili na zgrupowaniu w Planicy, gdzie ćwiczyli na dwóch skoczniach – K-72 oraz K-125.
– Warunki były bardzo dobre, brak wiatru, dobra pogoda i dobre skoki. Jestem więc zadowolony. Na mniejszym obiekcie chcieliśmy wrócić do podstaw techniki odbicia, odnaleźć dobrą moc na progu i przenieść tę energię na większy obiekt – powiedział trener Stefan Horngacher, cytowany przez PZN. Austriak nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie dotyczące formy podopiecznych.
– Cały czas skakaliśmy sami, nie mogliśmy się z nikim porównać. Myślę jednak, że prezentujemy podobny poziom, może nawet trochę lepszy niż wcześniej – podkreślił.
Zadowolony z Planicy wyjechał Stoch.
– Skupiałem się na elementach technicznych, takich jak pozycja najazdowa, kąt odbicia i ustawienie ciała w locie. Chciałem utrwalić kilka elementów i uważam, że to zgrupowanie bardzo mi w tym pomogło. Czuję się w tym momencie dobrze, aczkolwiek nie stawiam przed sobą konkretnych celów na najbliższe zawody. Skupiam się na pracy, którą mam do wykonania – powiedział.
Zajęcia były ciężkie i intensywne, ale zawodnicy są przekonani, że w ostatnich letnich konkursach pokażą się z dobrej strony.
– Duża ilość treningów i startów nie powinna się negatywnie odbić na naszym samopoczuciu, sile i energii, bo jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Na pewno będzie to jeden z intensywniejszych tygodni i to dobre przygotowanie przed zimą, bo wtedy tak naprawdę każdy tydzień będzie intensywny – przyznał Kubacki.
Piotr Skrobisz