Magiera od jutra
Piątek, 23 września 2016 (18:15)Legia Warszawa przedstawi jutro nowego trenera. Choć dziś oficjalnie nie podała jeszcze jego nazwiska, zostanie nim Jacek Magiera.
Od kilku dni mistrzów Polski prowadzi Aleksandar Vuković. Przejmując zespół, Serb wiedział jednak doskonale, że czyni to na chwilę, i to nie tylko dlatego, że nie ma spełnionych wszystkich wymogów, by być trenerem na poziomie ekstraklasy. Działacze z Łazienkowskiej szukali kogoś bardziej doświadczonego, mającego już pewne sukcesy na koncie. Kogoś, kto szybko zjedna sobie ławkę, kogo nie trzeba będzie wprowadzać do specyfiki pracy w stolicy. Szybko wszystkie tropy zawiodły do Sosnowca, gdzie świetną robotę z Zagłębiem wykonywał Magiera. Legionista z krwi i kości, przez kilkanaście lat związany z warszawskim klubem, w wielu rolach.
Szybko stało się też jasne, że to on zostanie następcą Besnika Hasiego, choć rozmowy wcale nie należały do najłatwiejszych w świecie.
– Nie będę wychodził przed szereg, dopóki klub wszystkiego nie potwierdzi, ale jestem w kontakcie z Jackiem Magierą. Wspominałem już o swojej odpowiedzialności za spotkanie. Wybiorę jedenastkę, z którą powalczę w Krakowie o trzy punkty. Zrobię wszystko, żeby trzeba się było tłumaczyć, że zmieniany jest trener, który wygrał wszystkie mecze – powiedział w czwartek, dzień przed ligowym meczem z Wisłą Kraków, Vuković.
Pierwszym i jedynym, w którym zasiądzie na ławce w roli głównego szkoleniowca. Choć nie miał czasu i możliwości, by odcisnąć na drużynie swoje piętno, przyznał, czego obecnie najbardziej jej potrzeba. – Stabilizacji, większej werwy, pewności, energii – wyliczył.
O kwestiach czysto sportowych nie mówił, bo wiadomo, jakim potencjałem – przynajmniej w krajowym wymiarze – Legia dysponuje.
– To jedyny klub w tym kraju, który może być w kryzysie i jednocześnie awansować do Ligi Mistrzów – podkreślił z uśmiechem.
Magiera w nowej roli zadebiutuje w meczu ze Sportingiem Lizbona w drugiej kolejce Champions League.
Piotr Skrobisz