Ewangelia
Niedziela, 18 września 2016 (09:52)Łk 16,10-13
Jezus powiedział do uczniów: „Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!”.
Rozważanie
Być wiernym
Człowieka stać na nieograniczoną wręcz pomysłowość, gdy chodzi o pomnażanie własnych majętności, podnoszenie jakości życia, ale zarazem tak mało w nim woli, by zadbać o swoje zbawienie. Jest w stanie pokonać setki kilometrów, szukając dobrego lekarza, renomowanego szpitala, a jakoś zawsze daleko mu do konfesjonału. Stać go na podjęcie morderczych diet odchudzających, a tak trudno zgodzić się choćby na małe wyrzeczenia dla Jezusa Chrystusa.
Z podziwem patrzę na tych, którzy w sobotni poranek pakują do swoich toreb książki, notatniki i jadą, czasem daleko, by kontynuować studia. Kilka lat bez wolnych sobót, niedziel – mimo umęczenia całym tygodniem pracy. Nie żal czasu, pieniędzy, domowego zacisza. Przyświeca jasny cel – i to on uskrzydla. Ale też ze smutkiem spoglądam na moich braci i siostry w wierze. Mówią, że wierzą – przynajmniej takie deklaracje padają podczas kolędy, spotkań w kancelarii parafialnej. Cała niedziela w domu. Bez Mszy św., chwili zatrzymania. Pogmatwane relacje rodzinne. Życie, jakby Boga nie było…
Do jakich wyrzeczeń jestem zdolny, ile odnajduję w sobie gotowości, by całym sercem służyć Panu Bogu? Dziękować Temu, który dał mi życie? Bez żadnej mojej zasługi ogarnia mnie łaską zbawienia. W pogoni za obietnicą poprawy komfortu życia jestem gotów do największych poświęceń, czasem także nieuczciwości, kłamstwa i okrucieństwa. Zapominam, że tu, na ziemi, może i uda się je ukryć, ale kiedyś przyjdzie moment, że trzeba będzie zdać szczegółowy raport. Co wtedy?
Ks. Paweł Siedlanowski