Wojsko nie obroni Wielkiej Brytanii
Sobota, 17 września 2016 (20:40)Brytyjskie siły zbrojne są niezdolne do obrony kraju przed poważnym atakiem konwencjonalnych sił zbrojnych ewentualnego przeciwnika – ostrzega w sobotę dziennik „Financial Times”, powołując się na opinię emerytowanego generała Richarda Barronsa.
Były szef dowództwa połączonych sił zbrojnych Wielkiej Brytanii wysłał w kwietniu br. ministrowi obrony Michaelowi Fallonowi dokument, w którym ostrzega przed nieprzygotowaniem kraju na wypadek konfliktu zbrojnego. „FT” podkreśla, że dotarł do treści tego pisma.
W ocenie generała Barronsa, władze w Londynie nie opracowały żadnych planów obrony kraju przed atakiem z wykorzystaniem sił konwencjonalnych. Emerytowany dowódca podkreśla, że brytyjskie wojska nie potrafiłyby się obronić np. przed rosyjskimi atakami powietrznymi. Winą za taki stan rzeczy obarcza politykę poważnych cięć w wydatkach na zbrojenia.
W zeszłym roku brytyjskie władze zapewniły o gotowości do przeznaczenia na obronność rekomendowanych przez NATO 2 proc. PKB. Według najnowszych założeń Londyn chce w najbliższych dziesięciu latach przeznaczyć na ten cel 178 mld funtów.
Cięcia wydatków na wojsko trwały w Wielkiej Brytanii od 2010 roku. W ten sposób władze chciały zmniejszyć deficyt budżetowy. W tym czasie brytyjskie siły zbrojne zmalały o ok. jedną szóstą. Tylko w zeszłym roku zmniejszono w armii liczbę pracowników cywilnych o 30 proc.
RS, PAP