W Budziszynie nadal niespokojnie
Czwartek, 15 września 2016 (20:05)Do ekscesów z udziałem mieszkańców i migrantów doszło wczoraj wieczorem w Budziszynie na wschodzie Niemiec. Do udpokojenia awantury, wywowałenej przez migrantów, konieczna była interwencja policji. To kolejne zajście w położonym blisko granicy z Polską niemieckim mieście.
Lokalna stacja telewizyjna MDR podała, że w konfrontacji na rynku Kornmarkt w centrum Budziszyna brało udział 80 miejscowych oraz 20 młodych migrantów.
Szef policji w Budziszynie Uwe Kilz powiedział, że to imigranci ubiegający się o azyl w Niemczech zaatakowali przeciwników, rzucając w nich butelkami i kamieniami.
Według policji do podobnego zdarzenia doszło w ubiegły piątek. Także wtedy zajście sprowokowali obcokrajowcy.
Władze powiatu zamierzają zakazać młodocianym migrantom spożywania alkoholu oraz wprowadzić zakaz opuszczania przez nich po godz. 19.00 miejsca zakwaterowania. Obecnie w Budziszynie mieszka 30 nieletnich uciekinierów, a w całym powiecie 182. Policja przyznaje, że jest z nimi „mnóstwo problemów”.
Czterej prowodyrzy środowych zajść zostali w czwartek rano zabrani z ośrodka dla uchodźców w Budziszynie i przeniesieni w inne miejsce.
Część niemieckich mediów informowała wcześniej, że to mieszkańcy zaatakowali migrantów.
W rejon zajść skierowano 100 funkcjonariuszy policji. Podczas interwencji policjanci zostali obrzuceni przez migrantów butelkami i sztachetami. Funkcjonariusze użyli gazu pieprzowego i pałek.
Po interwencji policji obcokrajowcy schronili się w pobliskim ośrodku dla imigrantów, ścigani przez przeciwników. Według gazety „Saechsische Zeitung” doszło do scen „jak na polowaniu”. Policja przez całą noc patrolowała okoliczny teren.
Jeden z obcokrajowców z ranami ciętymi został przetransportowany do szpitala. Karetka, którą jechał, była zatrzymywana i obrzucana kamieniami przez uczestników zajść.
Burmistrz Budziszyna Alexander Ahrens napisał na Twitterze, że jest zszokowany wypadkami, i zapowiedział, że nie będzie tolerował przemocy. Zdaniem rzecznika władz miasta w Budziszynie są osoby, które chciałyby przepędzić azylantów z miejskiego rynku. Według policji do sporów między miejscowymi a migrantami na rynku Kornmarkt dochodziło w minionych miesiącach wielokrotnie.
Budziszyn leży we wschodniej Saksonii, niespełna 50 km od granicy z Polską.
RP, PAP