Zmiany w UE są konieczne
Wtorek, 13 września 2016 (12:36)Zmiany w UE są konieczne i uważamy, że piątkowy szczyt UE w Bratysławie powinien być pierwszym impulsem na drodze do nich – powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek po spotkaniu premier Beaty Szydło z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem.
Szef Rady Europejskiej – powiedział Bochenek dziennikarzom – przedstawił premier Szydło sprawozdanie na temat konsultacji, jakie prowadził w ostatnim czasie z państwami członkowskimi Unii w związku z piątkowym nieformalnym szczytem UE w Bratysławie.
Jak powiedział rzecznik rządu, premier Szydło zaprezentowała podczas spotkania oczekiwania polskiego rządu związane ze szczytem.
– Uważamy przede wszystkim, że ten szczyt powinien być pierwszym impulsem na drodze zmian w UE. Unia Europejska powinna się zmienić, powinniśmy ją reformować, unijni urzędnicy nie powinni tych zmian absolutnie blokować – stwierdził Bochenek. – Bierność, brak wsłuchiwania się w głos społeczeństw poszczególnych państw członkowskich, doprowadziła m.in. do Brexitu – dodał.
– Uważamy, że zmiany w Unii Europejskiej są na pewno konieczne i powinny być zapoczątkowane zbliżającym się szczytem Rady Europejskiej. Jeśli chodzi o kwestię zmian, w trakcie tego spotkania oczywiście zostało również zaprezentowane stanowisko pani premier, które było wypracowane w konsultacji z państwami Grupy Wyszehradzkiej – poinformował rzecznik rządu.
Premier Szydło w niedawnym wywiadzie dla PAP mówiła m.in., że aby „uratować Unię Europejską, musimy wprowadzić reformy, być odważni i nie bać się”. – Polska z propozycjami takich reform wystąpi. Jesteśmy zgodni w całej Grupie Wyszehradzkiej, że właśnie w ten sposób trzeba mówić o przyszłości UE – podkreśliła premier.
W ramach przygotowań do spotkania w Bratysławie premierzy Grupy Wyszehradzkiej – w której Polska sprawuje obecnie rotacyjne przewodnictwo – omawiali w Polsce wspólne stanowisko. Konsultowali się również z niemiecką kanclerz Angelą Merkel. Przywódcy Polski, Niemiec, Czech, Słowacji i Węgier zgodzili się, że kluczowymi punktami rozmów w Bratysławie powinny być kwestie bezpieczeństwa oraz wzrostu gospodarczego.
Szef Rady Europejskiej Donald Tusk zapowiedział wcześniej, że spotkanie unijnych przywódców w Bratysławie nie będzie dotyczyło strategii negocjacyjnej w związku z Brexitem, lecz przyszłości UE i wyzwań, jakie przed nią stoją. Wskazując na kluczowe obszary, które mają być przedmiotem dyskusji, Tusk wymieniał bezpieczeństwo, ochronę granic zewnętrznych UE, terroryzm i przyszłość gospodarczą Wspólnoty.
Nieformalne spotkanie w Bratysławie odbędzie się w piątek w gronie przywódców 27 państw członkowskich, bez udziału Londynu.
Brytyjczycy w czerwcowym referendum opowiedzieli się za opuszczeniem przez ich kraj UE. Decyzja o rozpoczęciu tej procedury należy do brytyjskiego rządu. W ubiegłym tygodniu w Londynie Tusk powiedział brytyjskiej premier Theresie May, że Wielka Brytania powinna jak najszybciej rozpocząć negocjacje w sprawie opuszczenia UE.
RS, PAP