• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Posłowie jednomyślni

Poniedziałek, 5 września 2016 (20:14)

Rzadko w Sejmie zdarza się taka jednomyślność, jak podczas głosowania nad specustawą dotyczącą afrykańskiego pomoru świń. Za projektem głosowało 431 posłów, nikt nie był przeciw, ani się nie wstrzymał.

 

Co więcej, podczas drugiego czytania ustawy posłowie nie wnieśli poprawek, więc można było szybko przejść do trzeciego czytania, czyli uchwalenia ustawy. Taka zgoda jednak nie dziwi, bo sprawa dotyczy przecież zwalczania negatywnych skutków afrykańskiego pomoru świń.

Zgodnie z ustawą wkrótce zostanie uruchomiony wykup zdrowych świń od rolników mających gospodarstwa w strefach zagrożenia występowania ASF. Tuczniki muszą mieć wagę ubojową – czyli przynajmniej około 100 kg. Po zabiciu tuczników ich mięso trafi do przynajmniej sześciu zakładów mięsnych, które przerobią je na konserwy.

Wiceminister Jacek Bogucki poinformował, że gdyby nawet nie zgłosił się do udziału w tej operacji żaden zakład, to państwo i tak wykupiłoby świnie i poddało je utylizacji. Chodzi bowiem o to, aby te zwierzęta „zdjąć” z rynku, bo nie ma chętnych na ich skup, gdyż przedsiębiorcy obawiali się, że konsumenci nie będą chcieli kupować wyrobów z mięsa od świń ze strefy ASF, mimo że jest to mięso pełnowartościowe, bo przecież pochodzi tylko od zdrowych sztuk. Natomiast bez specjalnej ustawy państwo nie mogłoby uruchomić środków na skup.

Prace nad ustawą toczyły się w błyskawicznym tempie – rano odbyło się pierwsze czytanie na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa, a wieczorem miały miejsce dwa kolejne czytania w Sejmie.

– Procesowaliśmy w trybie nadzwyczajnym, bo sprawa jest poważna – tłumaczył poseł Jan K. Ardanowski (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa.

Teraz ustawa trafi do Senatu, który ma ją przyjąć na pierwszym wrześniowym posiedzeniu. Potem podpisze ją prezydent i wtedy będzie można uruchomić skup.

Jednocześnie rząd przyjął nową specustawę, która ma pomóc w zwalczaniu samego afrykańskiego pomoru świń. Rządowi chodzi bowiem o to, aby powstrzymać chorobę bez uciekania się do tak drastycznych środków, jak zakaz hodowli trzody chlewnej, co zdarzało się w niektórych krajach mających w przeszłości problemy z ASF. Dlatego nowa ustawa da większe uprawnienia lekarzom weterynarii w powiatach w zakresie nakazywania odstrzału sanitarnego dzików. Zostanie też wzmożona kontrola hodowli i transportu oraz sprzedaży trzody chlewnej.

Krzysztof Losz