• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Wolne niedziele? Minister finansów bez entuzjazmu

Poniedziałek, 5 września 2016 (13:15)

Na początek najlepiej byłoby wprowadzić zakaz handlu tylko w pierwszą niedzielę miesiąca i obserwować efekty przez dwa lata – mówił minister finansów Paweł Szałamacha pytany o ocenę projektu złożonego w Sejmie m.in. przez „Solidarność”.

Obywatelski projekt zakazujący handlu w niedziele w większości placówek handlowych w piątek złożył w Sejmie Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, w skład którego wchodzi „Solidarność” oraz inne organizacje społeczne, katolickie, pracownicze i pracodawców.

Szałamacha pytany o tę sprawę na antenie TVN24 zaznaczył, że są „ważkie argumenty pracownicze” przemawiające za jego wprowadzeniem i gospodarcze – jak grożący spadek obrotów – przeciwko.

– Ja jestem zwolennikiem tego, żeby wprowadzić takie rozwiązanie w odniesieniu do pierwszej niedzieli w miesiącu, obserwować przez dwa lata jego efekty na rynku, na podstawie twardych danych [...] i później być może wrócić do tematu – powiedział. Dodał, że nie jest to rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkich. Podkreślił, że rząd nie zajął jeszcze oficjalnego stanowiska wobec tego projektu.

Minister finansów pytany był także, czy obawia się o ocenę agencji Moody’s, która 9 września ma zdecydować o ratingu Polski.

– Nie możemy żyć od ratingu do ratingu, mamy silne podstawy i w cieniu tych ratingów dalej się nie da żyć. My przechodziliśmy tę sytuację przed wakacjami: wszyscy czekali na decyzję agencji ratingowych. Spokojnie, fundamenty są przyzwoite, mamy dobre wyniki, jeśli chodzi o dochody podatkowe – odparł. Jak dodał, „dochody z tych starych podatków, z VAT, akcyzy rosną bardzo przyzwoicie, powyżej 7 proc., jest bardzo silny rynek pracy”.

Na pytanie, czy nierozwiązany konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego może wpłynąć na ratingi Polski powiedział, że sprawa Trybunału Konstytucyjnego leży poza jego kompetencjami. – Naturalnie, że to nie jest pozytywny element. Musimy to przetrwać – mówił. Dopytywany, czy nie mógłby przyczynić się do rozwiązania konfliktu, powiedział, iż „ewidentnie nie chce zakończyć tego prof. Rzepliński”.

– On całą energię jednak zużywa na to, żeby generować negatywne sygnały i tak pojmuje swoją rolę – powiedział.

Odpowiadając na pytanie o obniżenie wieku emerytalnego, mówił, iż zamiarem jest, „aby to weszło pod koniec przyszłego roku, w czwartym kwartale”. Podkreślił, że we wstępnym projekcie budżetu na 2017 r. zapisano środki na ten cel.

Zapewnił, że działania w celu zwiększenia bazy podatkowej i uszczelnienia systemu poboru podatków przynoszą efekty. Podkreślił także wagę przyjętych rozwiązań informatycznych, jak centralny rejestr faktur, w zwalczaniu unikania opodatkowania.

Pytany, czy w 2017 r. są planowane podwyżki podatków, Szałamacha zdecydowanie zaprzeczył. – Nie będzie podwyżek podatków, utrzymamy natomiast stawkę VAT, tak jak kilkakrotnie mówiliśmy – powiedział.

RS, PAP