• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Gospodarka ostro hamuje

Piątek, 30 listopada 2012 (15:34)

"Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w III kwartale o 1,4 proc. rdr w porównaniu ze wzrostem o 2,3 proc. rdr w II kwartale" - napisano w komunikacie Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Analitycy spodziewali się wzrostu 1,8 proc. rdr.

Ekonomiści oczekiwali, że gospodarka wzrośnie w III kwartale o 1,8 procent. GUS podał także, że w ujęciu kwartalnym PKB w III kwartale wzrósł o 0,4 procent.

Z danych GUS wynika również, że inwestycje w III kwartale spadły o 1,5 proc. rok do roku, zaś popyt krajowy spadł o 0,7 proc. w ujęciu rocznym. Rynek spodziewał się, że inwestycje spadły o 1,5 proc. rok do roku, zaś popyt krajowy o 0,6 proc. w ujęciu rocznym.

- Na koniec 2012 roku rząd przewidywał "niezbyt optymistyczny scenariusz" zakładający spowolnienie wzrostu gospodarczego i podjął działania mające na celu niedopuszczenie do recesji - skomentował dane GUD premier Donald Tusk (PO).

Ekspert ds. gospodarki, legislacji i lobbingu Business Centre Club Witold Michałek, komentując raport o polskim PKB, stwierdził, że „opublikowane wyniki są zbliżone do naszych oczekiwań i prognoz przygotowanych przez głównego ekonomistę BCC prof. Stanisława Gomułkę".

Natomiast ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan Jeremi Mordasewicz zaznaczył, że „jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, czy polska gospodarka wyhamowuje, to dane GUS o PKB po trzech kwartałach tych wątpliwości go pozbawiły”. - Musimy przygotować się na wyraźne spowolnienie, a jednocześnie myśleć, jak wyrwać się z tego trendu – skomentował.

Co z przyszłorocznym budżetem?

Wyniki PKB uzyskane po trzech kwartałach br. są odmienne od prognoz przyjętych przez Ministerstwo Finansów na 2013 rok. Wskazują też, że dane za czwarty kwartał br. będą jeszcze słabsze, a w pierwszej połowie 2013 r. kondycja gospodarki stanie się jeszcze gorsza. To zaś oznacza konieczność nowelizacji budżetu i zakwestionowanie koncepcji resortu finansów, który nie przygotował "planu B" na wypadek pogorszenia sytuacji gospodarczej.

Politycy Solidarnej Polski (SP) domagają się pilnego przedstawienia w Sejmie informacji rządu o budżecie na 2013 r. w związku ze spowolnieniem gospodarczym. Według SP, dane GUS pokazują wyraźnie, że polska gospodarka zwalnia, a projekt budżetu na 2013 r. jest jedynie „bublem legislacyjnym”.

- Solidarna Polska zgłosi wniosek o informację bieżącą rządu na temat trudnej sytuacji związanej z projektem budżetu na 2013 r., który my nazywamy bublem legislacyjnym, a nie poważnym projektem. Dzisiejsze dane GUS na to jednoznacznie wskazują. Niech premier Tusk wyjdzie i powie, gdzie chce znaleźć te pieniądze, których będzie brakowało właśnie w 2013 r. – powiedział rzecznik SP poseł Patryk Jaki.

IK, PAP