Wspierajmy rodzinne gospodarstwa
Niedziela, 4 września 2016 (19:06)Na potrzebę wspierania rodzinnych gospodarstw rolnych oraz konieczność ochrony polskiej ziemi zwrócił w niedzielę uwagę Andrzej Duda. Podczas uroczystości Dożynek Jasnogórskich prezydent podziękował rolnikom za ich pracę oraz kultywowanie tradycyjnych wartości.
Chciałbym, by to rodzinne gospodarstwo rolne było oczkiem w głowie obecnej polskiej władzy, i polskiego rządu, i polskiego parlamentu, a także i mnie, prezydenta RP – powiedział Duda przed Mszą Świętą odprawioną pod przewodnictwem Prymasa Polski ks. abp. Wojciecha Polaka, w której uczestniczyło ok. 50 tys. rolników i ich rodzin.
Prezydent podkreślił, że rodzinne gospodarstwa rolne, będące podstawą polskiego ustroju rolnego, wymagają „stałego wsparcia na różnych płaszczyznach”. Pochwalił wprowadzone przez obecny rząd rozwiązania, powodujące, że – jak mówił – „ziemia pozostaje w rękach polskich rolników”.
W ocenie Dudy, ziemia jest strategicznym dobrem każdego państwa i każdego narodu. – Głupcem jest ten, który pozwala, aby to strategiczne dobro przechodziło w obce ręce, aby stawało się przedmiotem spekulacji – powiedział prezydent. I podkreślił, że ziemia powinna zostać w rękach polskich rolników. Ocenił, że rolnicy nie chcą pozbywać się ziemi, ale raczej powiększyć areał, by zwiększać produkcję.
– Jestem przekonany, że temu właśnie będzie służyła ta ustawa [o obrocie ziemią – PAP], aby ziemia pozostawała w rękach rolników, aby rodziła nam płody rolne – wskazał Duda. Wyraził też zadowolenie, że w ramach rządowego programu „500+” na wieś trafia ponad 11 mld zł rocznie, m.in. na wsparcie rozwoju i edukacji dzieci z rolniczych rodzin.
– Mam nadzieję i wierzę w to głęboko, że [2016 – PAP] to także rok, w którym dla polskich rolników, przede wszystkim dla polskich rodzin rolniczych, rozpoczyna się czas dobrej zmiany, którą obiecywaliśmy w zeszłym roku – powiedział prezydent, dziękując premier Beacie Szydło i członkom rządu za ten wspierający rodziny program.
Podkreślił też, że od samego początku prezydentury zabiega o większy eksport polskich produktów rolnych, m.in. do Chin czy Kazachstanu. Opowiedział się – również w kontekście wspierania rodzinnych gospodarstw rolnych – za „zasadą zrównoważonego rozwoju”, by „wyrównywać dysproporcje pomiędzy miastem a wsią” oraz szanse edukacyjne wiejskich dzieci.
– Polskie rolnictwo wymaga cały czas ogromnego wsparcia, wymaga cały czas ogromnego starania, albowiem przez wiele lat wsparcie dla tego absolutnie strategicznego sektora polskiej gospodarki było całkowicie niewystarczające – ocenił prezydent. Przyznał, że w rolnictwie „nie wszystko jeszcze udało się naprawić”.
– Rynek rolny jest rynkiem trudnym, na który wpływ ma nie tylko polski rząd, ale na który wpływ ma także sytuacja na rynkach międzynarodowych i decyzje, które są podejmowane w Brukseli – powiedział Andrzej Duda, deklarując, wraz z rządem, starania, by sytuacja na tych rynkach w miarę możliwości się poprawiała. Chodzi np. o działania służące umożliwieniu eksportu polskiej żywności na zagraniczne rynki.
– Będziemy także czynili wszystko, aby zrównoważyć niesprawiedliwą relację pomiędzy producentem żywności, polskim rolnikiem a wielkimi odbiorcami – tymi, którzy dzisiaj często w niesprawiedliwy sposób traktują polskich rolników. Pamiętamy o tym i będziemy działali w tym kierunku – zapewnił Duda.
Podkreślił potrzebę wsparcia hodowców trzody chlewnej, których gospodarstwa zostały dotknięte afrykańskim pomorem świń. Podziękował ministrowi rolnictwa za projekt specustawy wspierającej dotkniętych stratami rolników.
Prezydent przypomniał, że w tym roku mija 35 lat od utworzenia „Solidarności” Rolników Indywidualnych. – Chylę czoła przed wszystkimi rolnikami, którzy wtedy, w 1980 i 1981 roku, walczyli o prawa rolników – zaznaczył. Wspomniał o zawartych 35 lat temu porozumieniach rzeszowsko-ustrzyckich i wkładzie stworzonej wówczas „Solidarności” Rolników Indywidualnych w przywrócenie polskiej wolności.
Podziękował też wszystkim rolnikom za trud ich codziennej pracy oraz za to, kim są i jacy są, za to, że kultywują polską tradycję. Podkreślił, że polski rolnik „zawsze stał za Polską”.
– Chciałem wam podziękować za trud tej codziennej pracy. Chciałem wam podziękować też za to, kim jesteście i jacy jesteście; że jesteście tymi, którzy przechowują przez dziesięciolecia, przez stulecia w swoich rodzinach naszą polską tradycję; że wychowujecie dzieci w naszej wierze katolickiej, że wychowujecie je właśnie w naszej tradycji, w naszej kulturze; że to właśnie na polskiej wsi ta kultura jest przechowywana, pielęgnowana – powiedział prezydent. Podkreślił, że jest to wielka wartość, która powinna być wzorem dla społeczeństwa.
Zaznaczył, że polscy rolnicy „zawsze stali za Polską”. W tym kontekście wymienił m.in. Powstanie Kościuszkowskie, walkę o niepodległość w okresie zaborów, wojnę z bolszewikami w latach 1919-1920, kampanię wrześniową 1939 roku, partyzantkę w czasie II wojny światowej oraz walkę Żołnierzy Niezłomnych, którzy przeciwstawili się komunistycznej władzy po 1945 r.
– Polska dzisiejsza jest także Polską dzięki waszej walce, która nieustannie trwa – powiedział Duda.
Witając prezydenta na Jasnej Górze, przeor klasztoru o. Marian Waligóra podkreślił, że zebrani dziękują mu nie tylko za jego obecność na dożynkach, ale również za „przekuwaną w czyny miłość do naszej ojczystej ziemi”.
Przed Mszą św. Andrzej Duda modlił się krótko w Kaplicy Matki Bożej przed jasnogórskim Cudownym Obrazem. Przywitał go generał Zakonu Paulinów o. Arnold Chrapkowski, który w imieniu paulinów wręczył głowie państwa ryngraf z wizerunkiem Jasnogórskiej Bogarodzicy.
– Wiemy, że w historii ten ryngraf odegrał ogromną rolę. Był tarczą, która broniła wojujących o wolność, o dobro naszej Ojczyzny. Niech Maryja z Jasnej Góry ochrania i prowadzi pana prezydenta, a jego posługę powierzamy Świętej Bożej Rodzicielce Maryi – powiedział przełożony zakonu paulinów. Podczas Mszy św. na ręce prezydenta i Prymasa złożony został tradycyjny dar: chleb wypieczony z tegorocznych zbiorów.
Na zakończenie swojego skierowanego do rolników wystąpienia Andrzej Duda przypomniał, że sam – choć urodził się w „domu profesorskim” – pochodzi z rolniczej rodziny. – Mój ojciec jest człowiekiem wykształconym w swojej rodzinie w pierwszym pokoleniu. Rodzina zawsze uprawiała i uprawia polską ziemię. I trud waszej pracy jest mi znany – zapewnił.
Galerię z uroczystości dożynkowych znajdziesz TUTAJ
RS, PAP