• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Próba reanimacji Transsystemu

Piątek, 30 listopada 2012 (15:18)

Tylko część załogi firmy Transsystem z Woli Dalszej k. Łańcuta produkującej kompletne systemy transportu technologicznego, m.in. dla firm motoryzacyjnych z całego świata, zachowa miejsca pracy. Jak długo, nie wiadomo…

 

Wypowiedzenia z pracy otrzymało dziś 258 pracowników, a syndyk ponownie zatrudnił 385. Pozostali z ponad 1000-osobowej załogi, którzy mieli zatrudnienie na czas określony, albo odeszli z pracy już wcześniej, albo skończyła się im umowa.

Syndyk Transsystemu Marek Olejnik przeanalizował również rentowność kontraktów zawartych wcześniej przez firmę. W efekcie zrezygnował z 47 na kwotę 250 mln złotych. Transsystem będzie natomiast realizował 26 kontraktów, na których firma ma zarobić 17 mln złotych. Pewna jest realizacja kontraktów m.in. dla Mercedesa i Goodyear. W przetrwaniu na rynku mają pomóc Transsystemowi również nowe kontrakty. Produkcję umożliwia wydana przez Sąd Rejonowy w Rzeszowie zgoda na prowadzenie działalności gospodarczej do końca 2013 roku.

Przypomnijmy, że kłopoty z płynnością finansową Transsystemu rozpoczęły się w br. Zakład stracił płynność finansową i popadł w wielomilionowe długi, a konta firmy zablokował komornik. Decyzję o upadłości likwidacyjnej sąd podjął 22 sierpnia br. Nie było to jednak na rękę ówczesnemu zarządowi firmy, który liczył na upadłość układową i zachowanie kontroli nad funkcjonowaniem spółki.

Zarząd przyczynę zapaści finansowej spółki tłumaczył kryzysem w branży motoryzacyjnej oraz zaostrzeniem przez banki kryteriów kredytowych. W efekcie od 22 sierpnia Transsystemem zarządza syndyk. Wciąż jednak nie wiadomo, jaki jest faktyczny dług przedsiębiorstwa wobec wierzycieli i ilu z nich może liczyć na odzyskanie należności. Według nieoficjalnych informacji zadłużenie Transsystemu sięga 100 milionów złotych.

Na koniec 2011 r. firma miała 4 miliony zysku, ale po sześciu miesiącach działalności w br.  przerodził się on w 16-milionową stratę. Kolejka wierzycieli jest długa, bo do tej pory do syndyka masy upadłościowej zgłosiło się 460 wierzycieli. Wśród nich są m.in. banki, ZUS, urząd skarbowy i kontrahenci. Czy firma odrodzi się i czy będzie w stanie przyjąć ponownie zwolnionych pracowników, okaże się na przełomie stycznia i lutego 2013 roku.

Transsystem produkował m.in. konstrukcje stalowe, systemy linowego i szynowego transportu osób, a także kompletne systemy transportu dla branży komunikacyjnej. Firma z powodzeniem realizowała kontrakty m.in. dla BMW, Porsche i Volkswagena, a także dla takich klientów, jak Ikea czy Airbus.

Mariusz Kamieniecki