• Środa, 15 kwietnia 2026

    imieniny: Anastazji, Wacławy

Ile w nas siły?

Piątek, 2 września 2016 (12:26)

Tylko kiedy będziemy silni duchowo i militarnie, będziemy w stanie obronić naszą narodową tożsamość – podkreślił abp Henryk Hoser w 77. rocznicę wybuchu II wojny światowej. W intencji poległych, zmarłych i żyjących jej uczestników modlono się wieczorem 1 września w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika.

W homilii abp Hoser podkreślił, że Polacy nigdy nie byli, nie są i nie będą Narodem niewolników, czego świadectwem jest nasz historia.

– U nas nigdy nie panowała dyktatura i nie byliśmy państwem autorytatywnym. Nawet w czasach monarchii u nas panował ustrój konstytucyjny, tworząc w ten sposób naród wolnych ludzi, którzy mają swoją godność. Wyrazem tego była sama nazwa kraju „Rzeczypospolita”, a więc kraj ludzi wolnych – zwrócił uwagę kaznodzieja.

Podkreślił, że utrata suwerenności we wrześniu 1939 roku była wyrazem polityki byłych mocarstw zaborczych, które nigdy nie pogodziły się z postanowieniami traktatu wersalskiego.

– We wrześniu 1939 roku Polska została wzięta w kleszcze dwóch mocarstw z piekła rodem, jakimi były hitlerowskie Niemcy i radziecka Rosja. Po raz kolejny zostaliśmy osamotnieni, przekonując się namacalnie, że polityka jest konfrontacją sił, w której nie liczą się deklaracje – powiedział duchowny.

Zwrócił uwagę, że pomimo klęski militarnej Naród nie poddał się pod jarzmo okupantów, ale stworzył liczące miliony ludzi Polskie Państwo Podziemne, w tym kilkusettysięczną Armię Krajową.

– Mając nadzieję na odzyskanie niepodległości, Polska przechowywała to, co najcenniejsze: tęsknotę za suwerennością i wolnością – również tą wolnością religijną, która jest podstawą naszej narodowej tożsamości od przeszło tysiąca lat – zauważył ks. abp Hoser.

Podkreślił, że jednym z największych wyzwań stojących obecnie przed Polakami jest troska o dobro wspólne.

– W sposób szczególny potrzebujemy dziś, tego co nazywamy „zmysłem państwowym”. Państwo jest bowiem tą formą instytucjonalną, który zapewnia Narodowi funkcjonowanie, dlatego niezbędne jest uświadomieniem sobie „dobra wspólnego” – powiedział biskup warszawsko-praski. Przypomniał jednocześnie, że zadaniem państwa jest realizacja „dobra wspólnego” bez względu na przynależność partyjną czy opcje polityczne.

– Tylko wówczas, gdy będziemy silni, nie damy się innym rzucić na kolana, ale będziemy mogli utwierdzać naszą narodową tożsamość i o nią walczyć – stwierdził ks. abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że przyszłością kraju jest nowe pokolenie dzieci i młodzieży.

– Od ich wychowania będzie zależał w przyszłości kształt naszej Ojczyzny. Polecajmy ich zatem Bogu, ucząc prawdziwej mądrości – zaapelował.

II wojna światowa rozpoczęła się 1 września o godz. 4.45. w 1939 r. atakiem niemieckiego pancernika „Schleswig-Holstein” na polską Wojskową Składnicę Tranzytową. W wojnie uczestniczyło 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln z bronią w ręku. Według różnych szacunków zginęło w niej od 50 do 78 mln osób.

RS, KAI