• Piątek, 10 kwietnia 2026

    imieniny: Michała, Makarego

Tylko trzech Polaków w RWN

Piątek, 30 listopada 2012 (07:45)

Na początku grudnia na Litwie rozpocznie swą działalność Rada Wspólnot Narodowych (RWN) w nowym składzie. Niestety, Polacy jako najliczniejsza mniejszość narodowa w tym kraju jest reprezentowana tylko przez trzech członków.

Rada liczy ogółem 24 osoby. Reprezentują one poszczególne mniejszości narodowe na Litwie. Jest to organ doradczy litewskiego ministerstwa kultury, które jest odpowiedzialne za politykę narodowościową. Jej stanowisko zajmowane w różnych kwestiach, przyjęte w zwykłym głosowaniu większościowym, powinno, ale nie musi być brane pod uwagę przez ten resort.

Polaków reprezentują w Radzie: Albert Narwojsz – przedstawiciel Związku Polaków na Litwie oddziału rejonu wileńskiego, Władysław Wojnicz – dyrektor instytucji pożytku publicznego Światowy Zjazd Wilniuków, i mec. Grzegorz Sakson – prezes Związku Prawników Polaków na Litwie. Ten ostatni wskazuje na nieadekwatny do wielkości danej narodowości mieszkającej na Litwie system ustalania jej składu.

– Uważam, że powinien być dobierany w stosunku do liczebności danej mniejszości oraz czasu jej zamieszkiwania na terytorium Litwy. Obecny w Radzie jest na przykład przedstawiciel Libanu. Ma takie same jak my prawa w tym organie, mimo że na Litwie mieszka około 7-8 Libańczyków. Czyli mogą to być dwie rodziny, które założą jakąś organizację czy stowarzyszenie narodowościowe lub społeczne i już są mniejszością. Mogą reprezentować swoje interesy na równi z nami, którzy mieszkamy tu od wieków – twierdzi mec. Sakson.

Tymczasem na Litwie żyje około 250 tysięcy Polaków.

– Zatem zasady tworzenia tej rady są nielogiczne i nieracjonalne – podkreśla mec. Sakson. Dodaje, że gdyby w Radzie zasiadało więcej Polaków, wtedy ich głos, racje byłyby bardziej słyszalne i miałyby większą szansę przeforsowania.

- Tymczasem teraz mamy sytuację, że gdyby mniejszość polska, rosyjska, białoruska i tatarska połączyły siły, nie uzyskałyby większości głosów, żeby przyjąć jakąś decyzję i wybrać na przykład przewodniczącego tego organu. To mało poważne – mówi mecenas.

Według niego, mniejszości, które niedawno znalazły się na Litwie, mogą się porozumieć i obrać swojego przewodniczącego, który nie jest w żaden sposób związany tradycyjnie z obecnym miejscem zamieszkania. 

Wszystkie organizacje wytypowały już swoich przedstawicieli do RWN. 10 grudnia odbędzie się pierwsze zebranie Rady. Zostanie na nim wybrany przewodniczący. Wtedy zostaną również omówione koncepcje i strategie działania Rady w przyszłości – informuje  mec. Sakson.

Odnosi się do braku obligatoryjności w braniu pod uwagę opinii tego organu przez  ministerstwo kultury. – Nie jest to wiążące, ale powinno być uwzględnione. Jeżeli Rada przyjmie logiczne stanowisko, to nie ma moralnego prawa, by je odrzucić. Dlatego trzeba mieć ważkie argumenty, żeby nie uwzględnić propozycji Rady – ocenia.

Rada rozpocznie działalność już po Nowym Roku. Do tego czasu zostanie mianowany nowy minister kultury oraz wiceministrowie – w tym jeden przedstawiciel Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Obecnie Radą kieruje wiceminister kultury Stanisław Widtmann, który najprawdopodobniej pozostanie na tym stanowisku.

Sakson wskazuje, że obecnie najważniejszym zadaniem RWN jest współpraca przy przygotowaniu ustawy o mniejszościach narodowych i uwzględnienie w niej polskich postulatów. – Będzie do tego potrzebna opinia naszej Rady – konkluduje.

 

Jacek Dytkowski