Muszą poczekać na specustawy
Wtorek, 30 sierpnia 2016 (20:40)W Białymstoku protestowali dzisiaj rolnicy, domagając się pomocy od ministra rolnictwa w związku z problemami, jakie mają z powodu wystąpienia ASF. Minister odpowiada: podjęliśmy nadzwyczajne działania, będą specustawy, w których przewidziana jest pomoc dla rolników.
W proteście, który trwał pięć godzin przed Urzędem Wojewódzkim w Białymstoku, wzięło udział kilkadziesiąt osób. To rolnicy z Polskiego Związku Zawodowego Rolników oraz OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.
Rolnicy przed urząd przyjechali z telebimem, na którym wyświetlali kilkudziesięciominutowe nagranie z – jak mówili – usypiania świń w jednym z gospodarstw w powiecie bielskim, gdzie wykryto ognisko ASF.
Można było też zobaczyć próbę wejścia na jedną z posesji służb weterynaryjnych i policji. Według protestujących, widać tam brak profesjonalizmu działań przy zwalczaniu ASF.
Wczesnym popołudniem protestujący przekazali listę z czternastoma żądaniami wicewojewodzie podlaskiemu Janowi Zabielskiemu, który obiecał przesłać je do ministerstwa rolnictwa.
Rolnicy domagają się m.in. dymisji wojewódzkiego lekarza weterynarii w Białymstoku oraz powiatowych lekarzy weterynarii w Białymstoku i Hajnówce.
Chcą wypłaty do 7 września odszkodowań za utylizację zwierząt, które zostały zabite w miejscach wykrycia ognisk ASF.
Domagają się też uruchomienia od 1 września – po cenach rynkowych – skupu tuczników ze stref zagrożonych.
Postulują również powstanie rządowego programu pomocowego, by utrzymać produkcję trzody chlewnej w obszarach zagrożonych ASF.
Protestujący opowiadają się również za nowym programem bioasekuracji i finansową pomocą rządu w tym zakresie. W swoich postulatach domagają się „zmian personalnych” w ministerstwie rolnictwa, chcą też m.in. delegalizacji do końca 2016 r. Polskiego Związku Łowieckiego oraz zmniejszenia populacji dzików.
Jeden z organizatorów protestu Stanisław Ojdana dodał, że dopisano również postulat likwidacji Podlaskiej Izby Rolniczej.
– Rozumiem desperację rolników. Tak trudnej sytuacji gospodarczej w produkcji trzody chlewnej nie było w naszym kraju od 27 lat. Dlatego podjęliśmy nadzwyczajne działania i przygotowujemy nadzwyczajne rozwiązania w celu ograniczenia skutków wystąpienia wirusa ASF w Polsce – zapowiedział minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, odnosząc się do postulatów rolników.
W wypowiedzi przesłanej PAP minister poinformował, że „pani premier powołała Międzyresortowy Zespół, którego zadaniem jest bieżąca analiza czynności podejmowanych przez różne służby, jak i wypracowanie najskuteczniejszych rozwiązań zmieniającej się sytuacji”.
Podkreślił, że resort rolnictwa przygotował projekt specustawy, „która przewiduje konkretną pomoc dla producentów trzody chlewnej z terenów objętych ograniczeniami”.
Zwrócił też uwagę, że „największe znaczenie w ograniczeniu rozprzestrzeniania się wirusa mają jednak zachowania ludzkie. Bezwzględnie muszą być przestrzegane wszystkie wymogi i zalecenia związane z bioasekuracją”.
Wicewojewoda podlaski Jan Zabielski, pytany we wtorek przez dziennikarzy o działania rządu, powiedział tylko, że nie zna jeszcze szczegółów tej specustawy, ale oświadczył, że będzie ona przyjęta we wrześniu.
– To pozwoli na zdjęcie nadmiaru trzody chlewnej z naszego terenu – dodał.
Rolnicy domagali się od niego informacji o konkretnych decyzjach rządu i terminach. Producent trzody Adam Chojnowski mówił, że ma obecnie czterysta tuczników na sprzedaż, które przerastają, nie wie, co ma robić, bo nie może ich sprzedać i z każdym dniem tracą one na wartości. Argumentował, że nie może sprzedać świń, mimo że są zdrowe, a gospodarstwo spełnia zasady bioasekuracji.
– Panuje kompletny chaos. Panowie tylko mówicie, że będą rozporządzenia, będzie skup, ale do tej pory nic takiego nie ma, od miesiąca. [...] Za miesiąc będę miał tysiąc sztuk tucznika i co ja z nimi zrobię? – pytał rolnik.
W odpowiedzi usłyszał od wicewojewody, żeby „zadzwonił na infolinię”, która została uruchomiona w Urzędzie Wojewódzkim w Białymstoku i tam przedstawił swoje pytania, a „służba weterynaryjna będzie się starała ten problem rozwiązać”.
W urzędzie wojewódzkim uruchomiono całodobową infolinię w sprawie ASF (857439430).
Dotychczas w Polsce wykryto 18 ognisk wirusa ASF u świń, głównie w Podlaskiem; wirusa potwierdzono również w Lubelskiem i Mazowieckiem. Potwierdzono też 108 przypadków ASF u ok. 170 dzików (czasem jednym przypadkiem była określana np. grupa kilku dzików).
RP, PAP