• Czwartek, 26 marca 2026

    imieniny: Emmanuela, Teodora, Larysy

Prawo o bluźnierstwie do zbadania

Wtorek, 23 sierpnia 2016 (18:22)

Pakistan chce przebadać nadużywanie prawa o bluźnierstwie – poinformowała watykańska agencja misyjna Fides. Komisja ds. praw człowieka pakistańskiego senatu zamierza poprosić o opinię w tej sprawie prawników i przedstawicieli religii. Środowiska chrześcijańskie, które sprzeciwiają się obowiązującemu prawu o bluźnierstwie, nazwały inicjatywę „zachęcającym znakiem”.

Po pierwszym posiedzeniu komisji na ten temat stało się jasne, że nie chodzi o zmianę prawa, lecz tylko o właściwe i nieprowadzące do nadużyć jego stosowanie. „80 proc. osób oskarżanych w oparciu o prawo o bluźnierstwie jest oskarżanych bezpodstawnie. Tak nie może być dalej” – cytuje agencja Fides opinię jednego z senatorów.

Ustawa o bluźnierstwie, nazywana też „czarnym prawem”, to dwa punkty dodane w 1986 r. do pakistańskiego kodeksu karnego bezpośrednio pod wpływem szariatu – prawa koranicznego, aby móc karać wszelkie obelgi słowne lub czyny przeciw Allahowi, Mahometowi i Koranowi. Przypadek takiego bluźnierstwa może zgłosić każdy muzułmanin bez potrzeby przedstawiania świadka lub dodatkowych dowodów, a kara przewiduje natychmiastową rozprawę sądową w połączeniu z karą dożywotniego więzienia lub śmierci dla domniemanego sprawcy. Przepisy te są często wykorzystywane do prześladowania mniejszości chrześcijańskiej (a także innych mniejszości), która i tak jest zwykle wyzyskiwana w pracy oraz dyskryminowana w dostępie do oświaty i do stanowisk publicznych. Tylko w 2014 r. na podstawie ustawy skazano 1400 osób, głównie chrześcijan, ale również hinduistów i muzułmanów.

Najbardziej znanym przypadkiem stosowania tych norm w ostatnich latach jest sprawa miejscowej katoliczki Asii Bibi – żony i matki pięciorga dzieci – przebywającej już od 6 lat w więzieniu pod fałszywym zarzutem oszczerstwa przeciw Mahometowi. W 2015 r. jej rodzina mogła pozdrowić Franciszka dzięki hiszpańskiej organizacji HazteOir. Ojciec Święty zapewnił wówczas męża i pięć córek dzielnej kobiety, że modli się za nią i o jej zwolnienie.

RS, KAI