• Niedziela, 15 marca 2026

    imieniny: Klemensa, Ludwiki, Longina

Wisła w nowych-starych rękach

Wtorek, 23 sierpnia 2016 (18:17)

Piłkarska drużyna Wisły Kraków ma nowego właściciela. Zostało nim Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków, które odkupiło sekcję z rąk Jakuba Meresińskiego.

Czy oznacza to, że upokarzająca farsa wokół najbardziej utytułowanego polskiego klubu XXI wieku dobiegła właśnie końca? Wszystko na to wskazuje. „Biała Gwiazda” rozpoczynała sezon pod starymi skrzydłami, czyli Bogusławem Cupiałem i Telefoniką jako właścicielem. Nie było jednak tajemnicą, że myślenicki biznesmen szuka chętnego na przejęcie interesu, który od kilku lat był chyba kulą u jego nóg. Wisła, z drużyny seryjnie gromadzącej tytuły, zamieniła się w ekipę rozpaczliwie walczącą o przeżycie, z długami, fatalnie zarządzaną, bez perspektyw na przyszłość. Telefonika przekonywała jednak, że szuka inwestora poważnego, odpowiedzialnego i tylko takiemu drużynę odda.

Oddała – Meresińskiemu. Błyskawicznie zaczęły wychodzić na jaw fakty z życia tego człowieka, stawiające go w – delikatnie mówiąc – nie najlepszym świetle. Najłagodniejszym było… sfałszowanie świadectwa dojrzałości i ukończenia liceum, by dostać się na studia. Każdy dzień przynosił kolejne rewelacje, a ze współpracy z Meresińskim zrezygnował Marek Citko. Pierwotnie we dwójkę mieli budować nową Wisłę. Obiecywali transfery, sponsorów, pieniądze, opowiadali, że mają wizję przyszłości klubu. Z czasem wizja tej przyszłości stawała się coraz bardziej mglista, tak bardzo, że mogło jej nie być w ogóle.

W poniedziałek przedstawiciele TS Wisła (wyjaśnijmy: to byt odrębny od Wisły SA, czyli drużyny piłkarskiej, którą Towarzystwo przed laty oddało Cupiałowi) zorganizowali specjalną konferencję prasową, na której poinformowali o tym, że przejmą ekstraklasowy zespół, a mówiąc inaczej – za „grube pieniądze” odkupią go od Meresińskiego. Gdyby tego nie uczynili, to Wisły w tym tygodniu nie byłoby już w ekstraklasie. Zostałaby z niej wycofana! Ta sama Wisła, która zdominowała polską piłkę w XXI wieku (tak, tak), toczyła porywające boje w europejskich pucharach z Parmą, Schalke Gelsenkirchen, Lazio Rzym, Barceloną i Realem Madryt.

Dziś transakcja została dokonana. Meresiński sprzedał drużynę piłkarską, a to oznacza, że będzie miała trzeciego w obecnym sezonie właściciela. Być może pierwszego, który podejdzie do niej poważnie i zadba o jej przyszłość. Tyle że Towarzystwo samo przyznało, iż nie jest w stanie udźwignąć ciężaru finansowego jej prowadzenia. Kolejne szczegóły w tej sprawie mają być jednak znane jeszcze w tym tygodniu, a wtedy nowi-starzy właściciele poinformują o tym, jakie mają pomysły i co w najbliższej przyszłości „Białą Gwiazdę” czeka. Na razie uciekła spod gilotyny, pod którą wcale nie zaprowadził ją Meresiński, tylko ktoś, kto Wisłę oddał w jego ręce.

 

 

 

Piotr Skrobisz