• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

Deficyt pod kontrolą

Wtorek, 23 sierpnia 2016 (13:59)

Już w najbliższy czwartek odbędzie się pierwsza debata na posiedzeniu Rady Ministrów na temat kształtu projektu budżetu na 2017 rok, tak aby było wystarczająco dużo czasu na dyskusję z poszczególnymi ministrami, ponieważ rząd ma obowiązek złożenia go do Sejmu do końca września tego roku.

W związku z tym w mediach wręcz w formie sensacji pojawiają się informacje, że minister finansów planuje wyższy niż w tym roku deficyt budżetowy i ma on wynieść ok. 59-59,5 mld zł.

Już mniejszym drukiem czy też ciszej media podają, że mimo tego wysokiego deficytu budżetowego deficyt całego sektora finansów publicznych będzie wynosił w 2017 roku 2,9% PKB, czyli będzie poniżej tzw. fiskalnego kryterium z Maastricht wynoszącego 3% PKB.

Na tym przykładzie dobitnie widać, jak różnymi miarami oceniane są obecne rządy Prawa i Sprawiedliwości i poprzednie Platformy i PSL, kiedy to deficyt sektora finansów publicznych przez 7 lat ich rządów był wyraźnie wyższy niż 3% PKB, a jakichś alarmujących informacji na ten temat w mediach nie było.

Przypomnijmy tylko, że jeszcze w 2007 roku podczas ostatniego roku rządów Prawa i Sprawiedliwości deficyt sektora finansów publicznych według danych Eurostatu wyniósł tylko 1,9% PKB, ale już w kolejnych latach był wyraźnie wyższy w 2008 – 3,6% PKB, w 2009 – 7,3% PKB, w 2010 rekordowe 7,5% PKB, w 2011 – 4,9% PKB, w 2012 – 3,7% PKB, w 2013 – 4% PKB, w 2014 – 3,3% PKB i dopiero w 2015 deficyt został obniżony do 2,9% PKB.

W związku z tym bardzo wysokim deficytem sektora finansów publicznych przez cały okres rządów PO – PSL Polska była objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu i dopiero w 2015 roku procedura ta została zamknięta wobec naszego kraju.

Blisko 60-miliardowy deficyt budżetowy jest związany z realizacją zobowiązań wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, w tym sztandarowym programem „Rodzina 500+” czy obniżeniem wieku emerytalnego, które wejdzie w życie dopiero w ostatnim kwartale przyszłego roku właśnie ze względu na przestrzeganie zasady, że uruchamiamy dodatkowe wydatki, jeżeli pojawią się dodatkowe dochody budżetowe.

Sukcesywnie wprawdzie rośnie wydajność podatkowa wynikająca z uszczelnienia systemu podatkowego, ale żeby wprowadzane zmiany w prawie podatkowym przynosiły pełne efekty, potrzeba zdecydowanie więcej czasu.

Minister finansów przewiduje na rok 2017 między innymi wzrost dochodów z podatku VAT wynoszący aż 11% (dochody z tego tytułu mają wynieść 143 mld zł), ale już aby w pełni zadziałała klauzula zakazująca unikania opodatkowania w podatku CIT (weszła w życie 15 lipca tego roku), potrzeba nie tylko poprawy skuteczności kontrolerów podatkowych, ale także spodziewanej zmiany strategii dużych przedsiębiorstw w tym zakresie.

Przypomnijmy także, że mimo dodatkowych dużych wydatków budżetowych już w tym roku realizacja budżetu wygląda wyjątkowo dobrze.

Ministerstwo Finansów opublikowało niedawno szacunkowe dane dotyczące wykonania budżetu za okres styczeń-czerwiec 2016, z których jednoznacznie wynika, że mimo dodatkowych poważnych wydatków związanych z realizacją programu „500+” stan finansów państwa jest bardziej niż zadowalający.

Po upływie połowy roku zrealizowano 151,6 mld zł, tj. 48,3% dochodów, 170,3 mld zł, tj. 46,2% wydatków, a deficyt budżetowy wyniósł 18,7 mld zł, tj. 34,1%, czyli niewiele ponad 1/3 rocznego planu.

Według wstępnych szacunkowych danych za okres styczeń-czerwiec dochody budżetu państwa były wyższe aż o 10,6% w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego, przy czym dochody podatkowe wzrosły o 7,4% r/r.

Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że w okresie styczeń-czerwiec odnotowano wzrost dochodów we wszystkich rodzajach podatków w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego.

I tak dochody z podatku VAT były wyższe o 7,9 %, tj. aż o 4,5 mld zł, dochody z podatku akcyzowego i podatku od gier były wyższe o 4,9 %, czyli o ok. 1,5 mld zł, z podatku PIT były wyższe o 8,4%, tj. o około 1,7 mld zł, wreszcie z podatku CIT o 2,1%, tj. o około 0,3 mld zł.

W związku z wprowadzeniem podatku od instytucji finansowych (tzw. podatku bankowego) dochody z tego tytułu za 4 miesiące (obowiązuje od 1 lutego, ale płacony jest z miesięcznym „poślizgiem”, a więc za okres luty-maj) wyniosły 1,4 mld zł.

A więc dochody z 4 podstawowych podatków (VAT, akcyza, PIT i CIT) były wyższe aż o 8 mld zł za pierwsze półrocze tego roku w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego, a razem z tzw. podatkiem bankowym (który w poprzednim roku nie obowiązywał), aż o 9,4 mld zł od tych z roku poprzedniego.

Zrealizowanie planu dochodów budżetowych za I półrocze, trochę niższe niż upływ czasu wykonanie wydatków, wszystko to powoduje, że mimo upływu 6 miesięcy deficyt budżetowy jest wykonany zaledwie w 1/3, co oznacza że mimo ogromnych dodatkowych wydatków związanych z realizacją programu „500+” budżet państwa w 2016 roku ma się wyjątkowo dobrze.

A więc w tym roku deficyt budżetowy i w związku z tym także deficyt sektora finansów publicznych będzie wyraźnie poniżej unijnego kryterium fiskalnego, podobnie według planów ministra finansów ma być także w roku 2017.

Dr Zbigniew Kuźmiuk