Na miłość odpowiada się miłością
Niedziela, 21 sierpnia 2016 (18:46)Nie jesteś w stanie swoimi rękami zmienić oblicza świata. Bóg tak. I potrzeba ci takiego ziarenka posłuszeństwa, by jak Maryja powiedzieć: „fiat” – choć po ludzku nie rozumiem – powiedział ks. Krzysztof Czapla SAC.
W niedzielę, 21 sierpnia 2016 r., w zakonie Sióstr Loretanek w Rembertowie redakcja „Naszego Dziennika” odbyła dzień skupienia, który ma poprzedzić akt poświęcenia się dziennika Niepokalanemu Sercu Maryi. Jednodniowe rekolekcje dla dziennikarzy i ich rodzin wygłosił ks. Krzysztof Czapla SAC, dyrektor Sekretariatu Fatimskiego w Zakopanem.
Centralnym punktem dnia była Msza św. W homilii ks. Czapla skupił się na przybliżeniu znaczenia orędzia Fatimskiego, w którym Maryja przedstawia drogę ratunku dla świata. Jest to powierzenie się jej Niepokalanemu Sercu oraz wynagrodzenie popełnionych zniewag.
Ksiądz Czapla wspomniał, że wielokrotnie ludzie negują sens objawień fatimskich, gdyż nie wierzą, że mogą mieć swój udział w zmienieniu świata. Jak stwierdził, już u podstaw takiego myślenia jest błąd, gdyż to nie człowiek zmienia świat, a Bóg, który jednak potrzebuje ludzkiego zaufania.
– To ty zmienisz świat? Zmieni go Pan Bóg, jeśli zrobisz to, o co On cię prosi. Nie jesteś w stanie swoimi rękami zmienić oblicza świata, nawrócić na nowo. Bóg tak. I potrzeba ci takiego ziarenka posłuszeństwa, by jak Maryja powiedzieć: „fiat” – choć po ludzku nie rozumiem – powiedział ksiądz dyrektor.
Jak zauważył, ludzie są bardzo niecierpliwi, oczekując natychmiastowych efektów swoich modlitw. Jednak Bóg celowo opóźnia objawienie znaków swojego działania – jak twierdzi ksiądz rekolekcjonista – aby człowiek umacniał się w swojej wierze, poprzez codzienne życie Ewangelią. Inaczej jego duchowość mogłaby ulec zniszczeniu.
– Podejmujemy działania, które nie przynoszą natychmiastowych, radykalnych zmian. Dlaczego? Bo Bóg nas kocha. Bo gdyby od razu pojawił się owoc, to byśmy się stali zdegradowani. Mogę uklęknąć, pomodlić się i łaski płyną z Nieba. Nieważne, jak żyję, ale się pomodliłem. By mnie to strasznie duchowo zdegradowało. Stąd muszę uklęknąć i powiedzieć: Jezu, ja Ci ufam. Wszystko mi się wali, ale, Jezu, ja Ci ufam. Co masz powiedzieć? Ufam. A przyjdzie zwycięstwo. Jutro? Nie wiadomo kiedy. Ale przyjdzie – stwierdził ks. Czapla.
Aby człowiek mógł otworzyć się na Boże obietnice i podążyć drogą Ewangelii, potrzebuje odrzucenia racjonalizmu. Ksiądz Czapla podkreśla, że podchodząc do wiary z perspektywy rozumu, człowiek skazany jest na porażkę. Dlatego ważne jest, aby próbował uwierzyć, mimo kolejnych niepowodzeń.
– W Fatimie Bóg otwiera oczy. Pozwala wyjść poza kręgi ciasnego racjonalizmu, który nas spętał i nie widzimy możliwości działania wszechmocy Boga. Bo chcemy to wszystko przełożyć na ludzki rozum. Ale w racjonalności ludzkiej człowiek się wycofuje, bo pojąć tego nie jest w stanie. Dla Boga nie ma żadnej bariery. Chodzi o to, żeby dzisiaj człowiek w XXI wieku chociaż próbował w to uwierzyć. I to są sprawy, które naprawdę nie mieszczą się w ludzkim umyśle – przekonywał ks. Krzysztof Czapla.
Realizacja orędzia fatimskiego to nie tylko pojedynczy akt oddania się Bogu i Niepokalanemu Sercu Maryi oraz odprawienie nabożeństwa pierwszych sobót, to – jak przekonuje ksiądz rekolekcjonista – codzienne życie nim w zgodzie z Bogiem.
– Serce to miłość. To nie słowo, tylko twój codzienny czyn. Maryja w Fatimie, mówiąc o poświęceniu, o wynagrodzeniu, pokazuje swe Niepokalane Serce. I świat, który na karteczkach, pocztówkach umieszcza miliony różnych znaków, nie rozumie, co to serce. Że na miłość odpowiada się miłością – zaakcentował pallotyn.
Już jutro, w poniedziałek, 22 sierpnia 2016 r., we wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej, w klasztorze Sióstr Loretanek w Rembertowie redakcja „Naszego Dziennika” powierzy się Niepokalanemu Sercu Maryi poprzez wspólne odmówienie Aktu. Tym samym zawierzymy swój los oraz wszystkich Czytelników opiece Matki Bożej.
Rafał Stefaniuk